Pod koniec czerwca internet zelektryzowała informacja o groźbach wobec użytkowników serwisu Chomikuj.pl ze strony firmy fonograficznej. Serwis wydał część danych egzekutorom i wieszczono, że internauci odejdą z Chomika. Jak widać serwis wciąż ma się jednak dobrze.
Nie było żadną tajemnicą, że ten popularny serwis umożliwiający przechowywanie plików na wirtualnym dysku gromadzi osoby udostępniające i pobierające nielegalne programy, filmy czy piosenki. 29. czerwca w informujący o rozpoczęciu akcji przeciw „piratom” w tym serwisie. Firma fonograficzna Hapro Media Polska Sp. z o.o. Po otrzymaniu danych użytkowników wysłała im e-maile z propozycją ugody i zapłacenia rekompensaty. Z tego co ustaliła gazeta Prawna użytkownicy byli proszeni o zapłacenie kary w wysokości kilku tysięcy złotych i wtedy sprawa miała nie być kierowana na drogę sądową.
Wieszczono, że serwis ujawniając dane naraził się swoim użytkownikom i będzie miał do czynienia z drastycznym spadkiem oglądalności i odpływem zarejestrowanych internautów. Okazuje się jednak, że firma wychodzi z tej sytuacji z podniesioną głową, a użytkownicy nie obrazili się na serwis. Być może polscy internauci przywykli już do takich akcji, bo nie jest to pierwszy przypadek tego typu w sieci.
W międzyczasie PWN i PIK postanowiły skierować pozwy przeciw serwisowi Chomikuj.pl. Firma na swoich stronach opublikowała oświadczenie, ubolewając nad tym, że żaden z pracowników tych instytucji nie próbował wcześniej skontaktować się z właścicielami serwisu. Ostatecznie okazało się, że nie mają to być od razu pozwy sądowe, ale po prostu zbadanie całej sprawy oraz tego czy doszło do naruszenia praw autorskich.
Firma znajduje się więc pomiędzy przysłowiowym „młotem i kowadłem”. Musi znaleźć wyważone rozwiązanie nie narażając się ani użytkownikom, ani właścicielom praw autorskich.
