Google w dalszym ciągu eksperymentuje z wynikami wyszukiwania dla fraz związanych z medycyną i lekami. Ma to uchronić internautów przed „domorosłymi” specjalistami od medycyny.
Z uwagi na to, że w sieci roi się od porad udzielanych przez osoby, które choć nie mają odpowiedniego wykształcenia, to są przekonane o swojej ponadprzeciętnej wiedz medycznej, Google stara się wpływać na takie wyniki wyszukiwania. W Stanach Zjednoczonych firma nawiązała współpracę z Krajowym Instytutem Zdrowia (National Institute of Health) i na pierwszym miejscu wyników pojawiają się te pochodzące z zaufanej witryny.
Taka praktyka ma uchronić szukających informacji przed nieodpowiedzialnymi sugestiami niekompetentnych osób i stopniowo będzie wdrażana również w innych krajach, w których obecne jest Google. Wcześniej firma wprowadziła już funkcjonalność .

