Własny serwis internetowy posiada większość małych i średnich firm, pocztę elektroniczną wykorzystują praktycznie wszystkie. Usługi internetowe wdarły się przebojem do biznesu, ale większość przedsiębiorców w rzeczywistości nie potrafi wykorzystać ich w codziennej pracy.Usługi hostingowe (utrzymanie serwisu internetowego, poczta elektroniczna, domena) mogą być wykorzystane jak medium reklamowe lub komunikacyjne. Na polskim rynku operuje kilkaset podmiotów, które takie usługi świadczą bądź redystrybuują. Wartość rynku usług hostingowych dla małych i średnich firm szacuje się na ponad 100 mln zł, a tempo jego wzrostu co najmniej na 30 procent.
Rynkowy standard
Rynkowym standardem stały się pakiety usług hostingowych o powierzchni dyskowej 1-5GB i rocznym limicie ruchu od 120 do 240GB. Serwery wirtualne wyposażone są w bazy danych, obsługę języka PHP i są w pełni zarządzalne z poziomu przeglądarki internetowej. Poczta elektroniczna chroniona jest przez skaner antywirusowy i filtr antyspamowy. Często w ramach pakietu zintegrowane są usługi dodatkowe, jak sklep internetowe czy narzędzia do tworzenia list wysyłkowych. Ceny pakietów dostarczanych przez największe firmy internetowe wahają się od 300 do 600 zł netto rocznie. Ten przedział cenowy jest akceptowalny przez rynek.
– Przeciętna firma jest w stanie wydać na usługi hostingowe do 400-500 zł netto rocznie. Klienci chcieliby jednak płacić znacznie mniej, tj. 100-200 zł rocznie. Nie zawsze jednak za tę kwotę usługodawca jest w stanie dostarczyć usługę – głównie wynika to z powodu bardzo wysokich cen łącz internetowych w Polsce – tłumaczy Daniel Dryzek, dyrektor zarządzający firmy Active24.
Tani hosting
Alternatywą dla hostingu świadczonego przez największych dostawców są pakiety usług firm regionalnych i portali. Ostra konkurencja cenowa zmusiła je do znacznych redukcji cen usług w ostatnich latach lub sprzedaży usług zagranicznych. Serwer wirtualny, obsługę poczty elektronicznej i domenę można kupić nawet za kilkadziesiąt złotych rocznie. W opinii specjalistów, nie warto jednak szukać ofert najtańszych, bo te zazwyczaj są warte swojej ceny. Za 50 czy 100 zł rocznie trudno wymagać od dostawcy profesjonalnego wsparcia technicznego czy całkowitej niezawodności. Trudno uwierzyć też, by dostawca był w stanie dużo inwestować w rozwój infrastruktury teleinformatycznej czy kompetencje pracowników.
– Takie usługi kosztują znacznie mniej, jednak ryzyko awarii, przerw w działaniu, bądź utraty danych jest znacznie większe. Dlatego też większość firm przywiązuje coraz większe znaczenie do lokalizacji serwerów i wybiera Polskę – mówi Wojciech Rzepka z krakowskiej firmy Kei.pl.
Rynek taniego hostingu stał się relatywnie popularny wśród osób prywatnych i mikrofirm. Nie stał się jednak dotychczas usługą masową.
Wsparcie techniczne
Obok dobrych parametrów technicznych usług internetowych istotną rolę przy wyborze ich dostawcy powinna odgrywać jakość wsparcia technicznego. Niewielu przedsiębiorców zdaje sobie jednak z tego sprawę przed zakupem usługi, później często jest już za późno. Kontakt z firmą internetową może być przydatny w codziennej pracy, choćby w przypadku pojawienia się problemów z odbiorem czy wysyłaniem poczty elektronicznej. Warto więc sprawdzić, czy dostawca posiada biuro obsługi klienta, w jakich godzinach pracuje, w jaki sposób można się z nim skontaktować. W części małych firm pomoc techniczna dostępna jest jedynie przez… komunikator internetowy bądź pocztę elektroniczną, w innych bywa to tylko numer telefonu komórkowego.
– Klienci często nie zdają sobie sprawy, że znaczna część kosztów usługi związana jest z obsługą posprzedażną i świadczeniem wsparcia technicznego. Duże firmy dają gwarancję pomocy z sytuacjach kryzysowych, łatwego dostępu przez telefon, chat czy e-mail i odpowiedniej liczby wykwalifikowanych pracowników. To jednak kosztuje – tłumaczy Krystian Stypuła, dyrektor biura obsługi klienta home.pl.
Kupować sprawdzone
Usługi hostingowe są dziś najpopularniejszą formą outsourcingu informatycznego w Polsce. Przedsiębiorcy zaakceptowali je, widzą potencjalne profity z nich płynące, ale płacić chcą za nie jak najmniej. Dostępność do serwisu internetowego czy prawidłowe działanie poczty elektronicznej nie będą utrapieniem, jeśli zainwestuje się w usługi świadczone przez podmiot o znanej marce, posiadającej dobrą infrastrukturę teleinformatyczną i stabilną finansowo. Wydatek dodatkowych kilkuset złotych rocznie w zamian za gwarancję bezpieczeństwa wydaje się być opłacalny. Szczególnie, że znacznie więcej można stracić przy pierwszej lepszej awarii, kiedy tani usługodawca nie będzie w stanie szybko pomóc.
