Interpretacja zasad serwisów aukcyjnych zawartych w regulaminie budzi niejednokrotnie wiele kontrowersji. Tak też stało się w przypadku głośnej ostatnio aukcji domeny microsoft.pl, której szczegóły ujawniamy poniżej.W skrócie fakty przedstawiają się następująco.
Aukcja domeny microsoft.pl została wystawiona przez użytkowniczkę serwisu Allegro, panią Ewę K. działającą na podstawie pisemnego upoważnienia, które otrzymała od właściciela domeny pana Roberta Rudeckiego. Panią Ewę z panem Rudeckim łączy również umowa, wedle której należy jej się określony procent od sprzedaży w/w domeny.
Pracownicy Allegro otrzymali doniesienie od anonimowego użytkownika serwisu, że wspomniana aukcja narusza Regulamin Allegro i po wstępnej weryfikacji zgłoszenia usunęli aukcję z serwisu. Nie sprawdzając czy wystawiający domenę microsoft.pl posiada stosowne upoważnienie, zdecydowali, że aukcja ta stanowi naruszenie punktu 17.1 Regulaminu Allegro.
Tym samym bezpodstawnie uznali, że pani Ewa nie dysponuje stosownymi uprawnieniami do sprzedaży domeny microsoft.pl, a ponadto oskarżyli panią Ewę o udostępnianie konta osobie trzeciej, czym miała naruszyć punkt 15.3. Regulaminu Allegro.
Na prośbę wyjaśnienia powodów usunięcia aukcji, wysłaną przez redakcję Dziennika Interneutów do Allegro dnia 3 marca br. pan Artur Brzęczkowski, zarządzający sprzedażą i marketingiem w Allegro, kilkanaście godzin po usunięciu aukcji, odpowiedział że „Allegro nie udziela informacji dotyczących powodów usunięcia aukcji. Jednakże w tej konkretnej sprawie trwa obecnie wymiana informacji między użytkownikiem a pracownikami serwisu.”.
Kilka godzin później, Krzysiek Gontarek z DI.com.pl miał okazję rozmawiać z Robertem Rudeckim, właścicielem domeny microsoft.pl, który zapewnił jego, że do chwili rozmowy nie było żadnej wymiany informacji pomiędzy panią Ewą K. użytkowniczką Allegro, która w jego imieniu wystawiła domenę microsoft.pl na sprzedaż, a pracownikami Allegro. Potwierdza to również przesłana do redakcji DI korespondencja według której, wyjaśnienia przesłano dopiero 4 marca.
Szczegóły wraz z wyciągami z udostępnionej korespondencji.
Zagrożone bezpieczeństwo użytkowników Allegro
List uzasadniający usunięcie tej aukcji wysłano do pani Ewy dopiero 4 marca o godz. 1.15 rano. Z przekazanej przez pana Rudeckiego oraz panią Ewę korespondencji wynika, iż „Przyczyną usunięcia aukcji była troska o bezpieczeństwo naszych użytkowników. W naszej ocenie naruszony został tuatj pkt 17.1 Regulaminu Allegro.”
Pełna treść punktu 17.1 Regulaminu Allegro poniżej:
ARTYKUŁ 17. LEGALNOŚĆ AUKCJI
17.1.Zgłaszając towary lub usługi do aukcji Sprzedający potwierdza, iż jest uprawniony do przekazania tytułu własności do tych towarów lub usług każdemu, kto nabędzie je w ramach danej aukcji.
Z przekazanej korespondencji wynika, że nikt przed usunięciem aukcji nie zapytał pani Ewy czy posiada pełnomocnictwo do wystawienia domeny microsoft.pl na aukcję. Oparto się wyłącznie na wpisie w WHOIS NASK, według którego domena jest zarejestrowana na firmę pana Rudeckiego. Na tej podstawie wyciągnięto wniosek, że pani Ewa nie jest uprawniona do przekazania tytułu własności tej domeny.
Ponadto zastrzeżenia pracowników Allegro budził fakt, że opis aukcji został zredagowany przez mężczyznę, co wskazuje na wykorzystywanie konta przez osoby trzecie co jest także sprzeczne z regulaminem, a konto takiego użytkownika kwalifikuje się do zablokowania.
Weryfikacja na podstawie poszlak
Niecałą godzinę później, w odpowiedzi na powyższe zarzuty, pani Ewa przesłała do Allegro swoją odpowiedź, w której stwierdza, iż „wyjaśnianie kwestii autentyczności aukcji po jej usunięciu dowodzi jedynie Państwa skandalicznej organizacji pracy oraz braku szacunku dla klientów”. Następnie zapewniła, że jest upoważniona na piśmie przez Pana Roberta Rudeckiego do sprzedaży w serwisach aukcyjnych domen www.microsoft.pl oraz www.microsoft.com.pl.
„Z tytułu sprzedaży – zgodnie z podpisaną przez obie strony umową – należy mi się wynagrodzenie w wysokości XX% od kwoty uzyskanej w wyniku aukcji, która doszła do skutku (sprzedaży domeny).” – wyjaśnia dalej w swojej korespondencji do Allegro pani Ewa.
Pani Ewa ustosunkowała się również do zarzutu wykorzystywania konta przez osoby trzecie, pisząc: „Wszystkie umieszczone w aukcji odpowiedzi konsultowałam z właścicielem domen. Proszę o wskazanie zdania, które mogłoby być uznane za zredagowane przez mężczyznę oraz punkt w regulaminie Allegro nakazujący stosowanie konkretnych form językowych. (…)
Niniejszym informuję, że konto fatum77 nie jest wykorzystywane przez osoby trzecie. Zawsze do swojego konta logowałam się przy użyciu bezpiecznego logowania SSL co wyklucza możliwość zalogowania się osoby niepowołanej.”
W związku z zaistniałą sytuacją pani Ewa zażądała od Allegro przeprosin z pełnym wyjaśnieniem całej sprawy, który powinien być umieszczony na pierwszej stronie serwisu Allegro.pl przez 7 dni. „W przeciwnym wypadku będę zmuszona do wystąpienia o odszkodowanie w wysokości XX% od kwoty 25000 zl (najwyższa złożona oferta w usuniętej przez Państwa aukcji).” – dopisała na zakończenie użytkowniczka serwisu.
Pełnomocnictwa na Allegro się nie liczą…
Tego samego dnia pani Ewa otrzymała kolejną odpowiedź od osoby prowadzącej jej sprawę w serwisie Allegro.pl. Tym razem pracownik serwisu bardziej szczegółowo uzasadnił swoją decyzję:
1.W naszej ocenie naruszony został tuatj pkt 17.1 Regulaminu Allegro
2.Decyzja o usunieciu aukcji została podjęta na podstawie pkt 15.3 Regulaminu Allegro.
Punkt 15.3 wspomnianego regulaminu brzmi:
15.3. Allegro ma prawo usunięcia lub zmiany kategorii każdej aukcji, która – w oparciu o informacje własne lub uzyskane od osób trzecich (w tym innych Użytkowników Allegro) – narusza postanowienia niniejszego Regulaminu. W takim wypadku Allegro poinformuje Sprzedającego oraz, w niektórych wypadkach, jednego lub kilku licytujących, o usunięciu danej aukcji lub zmianie kategorii.
Jak podaje pracownik Allegro w opisie aukcji zamieszczone były następujące informacje:
Pyt: Czy i na jakiej podstawie ma Pan/Pani prawo dysponowania tą domeną?
Odp: Mam prawo dysponowania tą domeną na podstawie złożenia stosownych wniosków w NASK w chwili rejestracji domeny czyli w roku 2000.
W ocenie pracownika Allegro „powyższa informacja jest nieprawdziwa, bowiem nie posiada Pani prawa dysponowania domeną na podstawie wniosków złożonych w NASK. Prawo takie posiada Pan Rudecki.”
Trudno powiedzieć czemu informacja o pisemnym upoważnieniu do dysponowania domeną w serwisach aukcyjnych, zawarta w liście na który odpowiadał umknęła jego uwadze.
W uzasadnieniu usunięcia aukcji powołano się również na kolejny tekst znaleziony w opisie aukcji, który brzmi:
Pyt: Prosze udokumentowac czy jest Pan/Pani upoważniona do sprzedaży.
Odp: Na tym etapie (aukcja w Allegro) nie muszę nic dokumentować. Jeśli ktoś uważa, że aukcja jest żartem lub łamie regulamin Allegro, proszę się zwrócić do obsługi tego serwisu o weryfikację.
Jak pisze pracownik Allegro, aukcja została zgłoszona jako mogąca naruszać obowiązujące w serwisie zasady, i zgodnie z pkt 17.3 Regulaminu Allegro usunięta po stwierdzeniu naruszenia.
ARTYKUŁ 17. LEGALNOŚĆ AUKCJI
17.3.Użytkownikom dostępna jest funkcja Weryfikacja aukcji, dzięki której mogą oni informować Allegro o aukcjach, które noszą znamiona naruszania Regulaminu i/lub łamania obowiązujących regulacji prawnych oraz Użytkownikach naruszających zasady Allegro.
Wystawienie domeny microsoft.pl na aukcję nie spotkało się na początku z żadnym sprzeciwem. Dopiero po nagłośnieniu sprawy przez media, aukcja nagle zniknęła z serwisu Allegro.pl. Domena microsoft.pl została w dniu 3 marca br. ponownie wystawiona na aukcji, tym razem w konkurencyjnym serwisie Aukcje24.pl, który jak dotąd nie stwierdził żadnych naruszeń regulaminu ani zagrożenia dla bezpieczeństwa swoich użytkowników.
n
nWięcej na
