Terry Semel, dyrektor wykonawczy Yahoo, będzie zarabiać do 2008 roku 1 USD rocznie. Otrzymywać jednak będzie rocznie 1 mln akcji jako bonus i prawo do zakupu 6 mln akcji po cenie menedżerskiej 31,59 USD – poinformował w poniedziałek portal informatyczny zdnet.com.Według informacji zdnet.com, Semel zarobił w zeszłym roku 56,8 mln USD. Był on w latach 2004 i 2005 najlepiej zarabiającym dyrektorem w regionie San Francisco i jednym z najlepiej zarabiających dyrektorów w USA (pensje dyrektorów w regionie San Francisco należą do najwyższych w USA).
W 2005 roku jego pensja i bonusy wyceniono co prawda na 600 tys. USD, ale będące jego posiadaniu akcje, w tym objęte restrykcjami dot. sprzedaży oraz opcje warte były 56,8 mln USD. Jest to co prawda o niemal 60 proc. mniej niż w 2004 roku, kiedy to akcje i opcje będące jego posiadaniu warte były 131,2 mln USD, ale i tak Semel utrzymał pozycję jednego najlepiej zarabiających dyrektorów w USA.
Do 1 USD swoje roczne zarobki obniżył prezes zarządu koncernu Apple, Steve Jobs. Podobnie uczynili dyrektor wykonawczy konkurencyjnego do Yahoo portalu Google – Eric Schmidt i jego współzałożyciele – Sergey Brin oraz Larry Page. We wszystkich tych przypadkach główne dochody managementu pochodziły z akcji (zrezygnowali oni z bonusów i opcji).
