Ubiegły rok był dla Mozilla Corporation bardzo udany. Ich flagowy produkt – Firefox – zdobył dużą część rynku, czego nie może powiedzieć Microsoft. Internet Explorer, choć niewiele, to jednak wciąż traci na popularności. Jednak gigant z Redmond nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i rok 2006 może okazać się dla niego bardzo korzystny.Już prawie co dziesiąty internauta wykorzystuje do surfowania po sieci przeglądarkę Firefox. Dokładnie jest to 9,6 proc. udziału w rynku, a więc Firefox jest bliski osiągnięcia masy krytycznej, czyli 10 proc.n
n
Eksperci są zgodni co do tego, że jest to długi trend wzrostowy, któremu Internet Explorer w tym momencie nie jest w stanie się przeciwstawić. Tylko w grudniu 2005r. IE stracił ponad 1,5 proc. w stosunku do miesiąca poprzedniego. Obecnie jego udział w rynku szacowany jest na 85 proc. Wydawać by się mogło, że i tak ma ogromna przewagę, ale należy brać pod uwagę tempo wzrostu konkurencji, które może się jeszcze nasilać, głównie ze względu na brak „świeżości” w obecnym liderze i coraz większe zainteresowanie użytkowników bezpieczeństwem ich komputerów.

Nie oznacza to jednak, że Microsoft zamierza pogodzić się z tym faktem i złożyć broń. Długo zapowiadany IE 7 może ten stan zmienić, a ponadto coraz bardziej prawdopodobne staje się wprowadzenie nowej wersji przeglądarki jeszcze przed premierą Windows Vista. Do tego czasu Firefox mógłby mocno osłabić jego pozycję, a taka strata byłaby trudna do odrobienia.n
n
Minęły jednak bezpowrotnie czasy, w których to tylko Internet Explorer był atakowany za tzw. „dziury”. Od momentu kiedy Firefox zdobył sporą popularność eksperci od bezpieczeństwa zaczęli przyglądać się również jemu i okazało się, że on także nie jest wolny od „niedoróbek” i błędów, choć reakcja na nie ze strony Mozilli jest kolosalnie inna niż Microsoftu. Można się spodziewać, że z takimi sytuacjami będziemy się spotykać coraz częściej, w miarę jak rywalizacja będzie się zaostrzać.n
n
W cieniu Firefoxa rośnie jednak kolejny pretendent do tytułu najpopularniejszej przeglądarki – Opera, która jest trochę niedoszacowana i jej rzeczywisty udział w rynku jest nieco większy. Warto zwrócić uwagę, że Opera może pozyskać internautów, których do tej pory odstraszały wyświetlane w niej reklamy.n
n
A kto wyjdzie z batalii zwycięsko?n
n
Zapewne nikt nie jest w stanie odpowiedzieć dziś na to pytanie, ale zapowiada się bardzo ciekawy bój. Przez następne kilka lat sytuacja może się całkowicie zmienić. Kiedyś przecież Netscape niepodzielnie królował, a dziś… jest na szarym końcu z 1,2% udziałem w rynku.n
n
Szczegółowe informacje:n
–
