Faktycznie, po tym co zaprezentowałeś nie zaprzeczam, że Flash daje takie możlwiości. Jednakże dziwi mnie bardzo, że spotykam je po raz pierwszy, choć obajrzałem wiele stron Flashowych, także tych wykonanych przez szanujące się agencje.Marek_bf pisze:Z przyciskiem wstecz nie ma problemu.
Z kolorami linków również nie ma większego problemu.
Zwiększać czcionkę również można.
Znajdź na stronie można zrobić bez problemu.
Oczywiście w powyższych rozwiązaniach Flash nie zintegruje się z przeglądarka, ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby zrobić własny czytelny interfejs.
To tylko część prostego przykladu, gdyż na więcej nie miałem czasu.
http://www.bannerflash.pl/pliki/sflash/
Dalej jednak, co sam przyznajesz, nie można tych udogodnień zintegrować z przeglądarką, dlatego też nie mogę np. otworzyć strony na nowej karcie kliknięciem w kółko myszy (Opera) czy dowolnie powiększyć tekst przez wciśnięcie Ctrl i + (Firefox). Poza tym otrzymuje inne niż standardowe, znacznie zubożone, menu kontekstowe.
Choć takie rozwiązanie jest pewnym wyjściem z sytuacji to nie jest ono optymalne.
Weryfikuje, i jak czytamy na jego stronie, znaczna zasługa poprawy użyteczności Flasha jest także jego zasługą.Marek_bf pisze:Szkoda, że Pan Jakob Nielsen nie weryfikuje swojej wiedzy z biegiem czasu, albo po prostu ocenia możliwości programu po tym, co sam potrafi w nim zrobić. A może boi się, że jego hipertekst odejdzie w zapomnienie?
Pożyjemy – zobaczymy. Wątpie jednak, aby Flash stał się podstawową technologią tworzenia stron internetowych, chyba że, powtórzę - dorówna możliowościami właściwym stronom internetowym.Marek_bf pisze:A gdyby Tim Berners-Lee zaczynał dzisiaj to jak myślisz nadal kreowałby mdłe papeterie? Raczej nie, a gdyby nawet to nikt o nim by nie słyszał. Niektórzy ludzie po prostu nie potrafiła się przystosować i im są starsi tym gorzej. Wymieniony Pan za 20 lat będzie nadal siedział przy kominku i wygrażał palcem w stronę technologii Flash, tylko nikt oprócz wnuków nie będzie go słuchał, a i oni z przymrużeniem oka, gdyż każdy z nich będzie miał stronę np. we Flashu.
Nie mogę niestety odpowiadać za gust graficzny autora strony. Mimo wszystko jestem ciekaw jaka jest Twoja opinia na temat stron zaprezentowanych w galeriach, których adresy przytoczyłem w poprzednim poscie.Marek_bf pisze:Niestety i tutaj musze się trochę postawić, alternatywa jest brzydka, mało czytelna i niestety używa bardzo małych czcionek, co sam zarzucasz stronom we Flashu.Teksty są na paternach, co nie świadczy za dobrze o autorze. Szczerze mówiąc widziałem tę stronę przed napisaniem poprzedniego posty, ale nie domyśliłem się, że jest to prawdziwy projekt graficzny a tylko sarkastyczny przykład typu jak nie powinna wyglądać strona WWW.
Zgadza się, mój błąd. Jednakże, jak widać, jeśli tylko dobry projekt graficzny zostanie dobrze zaimplementowany to strona może być zarówno efektowna jak i funkcjonalnaMarek_bf pisze:http://browsehappy.pl/tworcy trochę inaczej doczytałem się o projektantach.
Przykro mi, ale nie jestem w stanie pojąć dlaczego stosujesz takie porównanie. Dave Shea jest osobą, która dzięki własnym przedsięwzięciom, publikacjom i prowadzeniu CSS ZenGarden udowadnia, że efektowna graficznie strona może być funkcjonalna i odwrotnie. I wcale nie musi być stworzona we Flashu.Marek_bf pisze:No to mamy do czynienia z hipokrytami. Pewnie jakby im Adobe zapłaciło żeby zmienili zdanie i wyrazili to publicznie to…Był żaden argument, wprost przeciwnie. Troche z nimi jak z gościem, który zachowuje się zgodnie z sawuarwiwrem i poucza innych względem zachowania, ale jak nikt Widzi wyciera kozę pod fotel, albo robi kupę za pierwszym rogiem
Jeżeli ta dowolna firma jest firmą porządną i szanuje swoich odbiorców, to nigdy nie pozwoli sobie na stracenie ok. 10% potencjalnych klientów, którzy nie będą w stanie przeglądać strony, jeżeli tylko zostanie ona stworzona w ten sam sposób co strona moondesign.pl.Marek_bf pisze:Przedstawiciel dowolnej firmy, która wie, czego chce wybrałby moondesign.
Jeżeli Moondesign szanuje swoich klientów, czyli w tym przypadku także ową dowolną firmę, to na pewno poinformuje o wspomnianej wyżej przykrej możliwości swojego klienta, co mimo wszystko poddałbym w wątpliwość, patrząc na to, że sama zamyka drogę do swoich usług dla ok. 10% potencjalnych klientów.
Na pewno jeśli chodzi o możliwości prezentacji, ale raczej nie funkcjonalność i użytkowość.Marek_bf pisze:Patrząc z mojej strony często je przewyższa, stąd moje podejście
Mogę powiedzieć tyle, że z gniotami w HTML osobiście staram się walczyć. I nietylko ja.Marek_bf pisze:Brak wiedzy lub lenistwo twórców. Flash jest technologia o połowę młodszą od Internetu, czy więc należy się dziwić? Jeszcze dzisiaj zdarzają się gnioty w HTML.
Z tego co rozumiem, uważasz takie poglądy za fanatyzm. Bardzo mi przykro, że taka jest Twoja opinia, bo mi wydaje się, że nie są one ani nieustępliwe (nie mam nic przeciwko stronom we Flashu, ale tylko wtedy gdy dostępne jest równie funkcjonalne co właściwe strony alternatywne rozwiązanie) ani bezkrytyczne (osobiście uważam, że np. specyfikacje XHTML i CSS są jeszcze bardzo biedne), a więc nie pasują do definicji fanatyzmu. Poza tym, ludzie wspierający standardy sieciowe pomagają w czynienu Sieci lepszą, w tym także w poprawianiu funkcjonalności Flasha (wcześniej wspomniany przykład Jakoba Nielsena).Marek_bf pisze:A ja wprost przeciwnie, coraz mniejszym zrozumieniem pałam w stosunku do głoszących idee standardów i ich prac. Fanatyzm nie pomaga w dyskusji.
Ciekaw jestem więc jakimi kryteriami kierujesz się określając, które z tych rozwiązań jest lepsze.Marek_bf pisze:Ja jestem otwarty na standardy, ale i na wszelkie inne rozwiązania.
Na szczęście nie może Cię do niczego zmusić. Może jedynie, podając racjonalne argumenty, przekonać Cię do tego. Wielu twórców już dało się przekonać.Marek_bf pisze:Dlatego nikt włącznie z twórcą Internetu i przeglądarki internetowej nie będzie mi mówił, jaki ma mieć wygląd moja własna strona.![]()
Niestety plik *.txt jak i wydruk nie jest w stanie póki co zapewnić tych samych możliwości co strona internetwa. Podobnie, choć w ogromnie mniejszym stopniu, sprawa mi się Flash'a.Marek_bf pisze:Mnie za grosz nie obchodzi jego strona, nawet jakby była w celach ułatwień dostępu plikiem *.txt albo wydrukowana na kartce i przysłana do domu (oby nie mojego) pocztą dla nieszczęśników, którzy dostęp maja ograniczony poprzez nieposiadanie komputera
Obawiam się jednak, że samo klikanie w reklamy to zdecydowanie za mało.Marek_bf pisze:Ja nie agituję do używania Flasha, nie zniechęcam do stosowania standardów, pozostawiam każdemu wolną wolę, nie wyłączam niczego w przeglądarce często klikam na reklamy. Większość wartościowych serwisów internetowych włącznie z Webinside, potrzebuje tego do swojego rozwoju i istnienia, i moje działanie jest właśnie ukierunkowane na rozwój Internetu, choćby poprzez kliknięcia![]()
Zgadzam sięMarek_bf pisze:Trzeba być elastycznym.
