Z punktu widzenia sprzedawców towarów i usług, konsumenci każdego roku stają się bardziej kapryśni, ekonomiczni i rzadziej otwierają na oścież swoje portfele. Handlowcy w Sieci podejrzewają, że przedgwiazdkowy sezon-2007 stanie się dla nich najgorszym od pięciu lat, w związku z czym starają się przyćmić konkurencje przez najlepsze oferty i różne promocje dla nabywców, informuje Associated Press.
Na Zachodzie «przedświąteczny sezon» oficjalnie otwarto parę dni temu, i sklepy internetowe już zaczęły urządzać wyprzedaże, ogłaszać o specjalnych ofertach. Od pierwszego poniedziałku po Święcie Dziękczynienia, nazwanym przez Narodową Federację Handlową USA «cyberponiedziałkiem», zawsze zaznacza się wzrost popytu na towary, sprzedawane on-line.
W zeszłym roku największą ilość unikalnych użytkowników odwiedzających strony sklepów internetowych odnotowano w Święto Dziękczynienia, informuje Reuters. Dane Hitwise Retail Index wskazują, że w pierwszy poniedziałek po święcie frekwencja wynosiła tylko 34%. Analitycy ComScore prognozują, że kupujący wydadzą 29.5 mld.dolarów w listopadzie i grudniu 2007 roku. To o 20% więcej od ubiegłorocznych wydatków, które wynosiły 24,6 mld.dolarów
Nie wszyscy eksperci podzielają ten optymizm. Na przykład, Nielsen Online komunikuje, że kupujący w tym roku nie wydadzą więcej niż w zeszłym. 35% respondentów, zapytanych przez tę kompanię, oświadczyło, że planują przeznaczyć na kupno on-line nie więcej niż 25-50% świątecznego budżetu – dane te nie zmieniły się od 2006r.
