Od kilku lat dość wyraźnie widać trend, polegający na tym, że konkurencja Internet Explorera nieustannie zyskuje na popularności kosztem przeglądarki rozwijanej przez koncern z Redmond. Tym razem IE osiągnął rekordowo niski poziom udziału w rynku.
Internet Explorer najwięcej stracił na rzecz Firefoksa – to właśnie ta przeglądarka niezmiennie od lat zyskuje na popularności podbierając użytkowników IE. Premiera Chrome nieco bardziej skomplikowała sytuację – aplikacja tworzona przez Google przyciąga zarówno byłych użytkowników Firefoksa jak i IE.
Microsoft doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak wygląda sytuacja. IE9 miał być wyraźnym sygnałem, że koncern z Redmond jest gotowy na bardzo daleko idące zmiany, które miały na celu pokazanie, że jest to przeglądarka nowoczesna, mogąca konkurować z Chromem i Firefoksem na wielu płaszczyznach.
Zgodnie z ostatnimi informacjami przedstawionymi przez StatCounter, IE pierwszy raz od 13 lat jest używane przez mniej niż 40 procent wszystkich użytkowników internetu. W marcu 2009 roku udział IE wynosił 60 procent, natomiast w sierpniu 2010 roku już 50 procent. Widać więc, że dynamika spadku popularności jest coraz większa.
Aktualnie Firefox może się pochwalić udziałem na poziomie 27.7 procent, notując drobny spadek. Chrome coraz wyraźniej dogania aplikację Mozilli, osiągając udział na poziomie 24.8 procenta użytkowników.
