Uczniom może się to nie spodobać. Wystarczy, że mama czy tata zajrzą do Internetu i już będą wiedzieć o złej ocenie, opuszczeniu lekcji lub uwadze nauczyciela o złym zachowaniu – przewiduje „Dziennik Łódzki”.Łodzianin Marek Wojciechowski chce zainteresować szkoły w województwie łódzkim wirtualnym dziennikiem szkolnym. Zainstalowanie serwisu byłoby bezpłatne. Szkoła i rodzice płaciliby tylko za dostęp do Internetu.
„Rodzice bywają nieraz zabiegani z powodu nadmiaru obowiązków zawodowych i brakuje im czasu na częstsze kontakty z nauczycielami” – mówi Wojciechowski. „O wiele łatwiej włączyć komputer, zalogować się i zobaczyć, jak dziecko radzi sobie w szkole” – dodaje gazecie.
Janusz Bąk, dyrektor XXI LO w Łodzi, uważa, że to dobry pomysł, ale pod warunkiem, że w pokoju nauczycielskim byłoby kilka komputerów, do których nauczyciele wprowadzaliby oceny i uwagi. „Musiałbym też sprawdzić, czy większość dzieci ma w domu Internet, bo w przeciwnym przypadku nie miałoby to sensu” – mówi dyrektor.
