Białoruscy internauci zorganizowali we wtorek akcję przeciwko stronie internetowej oficjalnej gazety „Sowietskaja Biełorussija”. O określonej godzinie na stronę weszło naraz tylu internautów, że serwer dziennika nie wytrzymał obciążenia i się wyłączył.Wezwania do „wirtualnego flash-mobu” pojawiły się na forach internetowych i blogach. Były reakcją na opublikowanie w „Sowietskiej Biełorussii”, organie administracji prezydenckiej, artykułu, w którym napisano, że demonstranci podczas sobotnich „zamieszek” pobili milicjantów, którzy „bronili porządku publicznego”.
Gazeta twierdziła, że „rozjuszony i pozbawiony wszelkich moralnych hamulców tłum” rzucił się „jak dzikie zwierzęta” na „białoruskich chłopców spełniających swój żołnierski obowiązek”. „Bili na śmierć”, „Widziałem oczy napastników, to były oczy bezmyślnych zabójców” – cytowała rannych milicjantów. Napisała też, że jedna z uczennic, uczestniczących w demonstracji, „gotowa była rozszarpać takiego jak ona chłopca, dlatego że zagrodził jej drogę”.
