Po wpisaniu do wyszukiwarki Google zapytania „” na pierwszym miejscu w wynikach pojawia się urzędujący premier RP Donald Tusk.
Umieszczona tam witryna to podstrona w Wikipedii z , choć w wynikach na pierwszej stronie przebija się także serwis Kancelarii Prezesa Rady Ministrów .
Jest to kolejny efekt ataku spamerskiego w najpopularniejszej wyszukiwarce, mimo iż firma zapewniała, że jest już lepiej zabezpieczona przed .Warto przypomnieć, że takie polityczne akcje w Google zaczęły się 6 lat temu kiedy pod hasłem „wypozycjonowano” innego polityka Andrzej Leppera.Podobnej akcji doświadczył także Lech Kaczyński, który był na pierwszym miejscu pod jednym z niecenzuralnych słów. W tym przypadku, z uwagi na urząd prezydencki, sprawa skończyła się jednak w sądzie, a autor spamu dostał rok i dwa miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz karę finansową w wysokości 700 złotych.
