To precedens w skali światowej. W sieci pojawił się pierwszy sklep z nielegalnym oprogramowaniem. Autorzy zastrzegają sobie legalność prowadzonej działalności i twierdzą, że wszelkie próby ograniczenia ich interesów kończyły się dotąd niepowodzeniem. Na stronie można kupić „oprogramowanie po niskich cenach” do wyboru – dostarczanej na płytach CD lub poprzez link do serwera FTP. Jak informuje Hacking.pl właściciele zdecydowali się nawet na wprowadzenie programu partnerskiego, który pozwoli zarabiać drobne sumy pojedynczym twórcom stron WWW. „ Prowizja ze sprzedaży od poleconej nielegalnej kopii programu jest dość atrakcyjna i wynosi 10%. Dla przykładu, jeżeli uda nam się sprzedać piracką kopię systemu Windows XP Pro za 50 dolarów w ramach programu partnerskiego otrzymamy 5$.”
n
nZ kolei Interia.pl donosi o stale zmieniających adresach serwerów „sklepu”, co w konsekwencji nie daje szans namierzenia właścicieli tego nietypowego przedsięwzięcia. Jednak domena prawdopodobnie zarejestrowana jest na obywatela Ukrainy – Evgeniyego Petrosenko. „Istnieją jednak podejrzenia, że za przedsiębiorstwem firmowanym przez nieuchwytnego „Jewgienija Petrosenko” stoją ukraińskie „grube ryby” – czytamy w portalu.
n
nZ wiadomych przyczyn nie podajemy adresu tego „sklepu”.
Legalny sklep z nielegalnym oprogramowaniem
Udostępnij ten artykuł
Zostaw komentarz lub opinię
