Poseł też człowiek i o popularność zabiegać musi. Można to robić na różne sposoby, także w sieci. Na dość nietypowy i oryginalny zdecydował się członek komisji śledczej ds. PKN Orlen, Andrzej Różański (SLD), w którego kodzie strony WWW znaleziono słowa kluczowe wypełnione seksem.Wypełnienie meta-tagów słowami „seks” i „seksowny” miało na celu zdobycie większej popularności wśród internautów, wszak poseł czy twórca strony dobrze się orientowali, że te słowa w sieci są intensywnie wpisywane w wyszukiwarki.
Jak znawcy teorii pozycjonowania wiedzą, same meta-tagi dużego pożytku nie robią, a większy mogą zrobić tylko bałagan wokół znanej osobistości jaką jest niewątpliwie członek komisji śledczej.
Cała sprawa skończyła się – jak zwykle w takich przypadkach bywa – na tłumaczeniach i usunięciu kontrowersyjnych wpisów z kodu witryny.
