Byliśmy zaszokowani kiedy ujrzeliśmy nowego Internet Explorera. Wygląda i obsługuje się tak jak znany nam już od dłuższego czasu Firefox – napisał jeden z dziennikarzy The Inquirer.Pierwszy kontakt z przeglądarką jest bardzo przyjemny, jednak cały czas towarzyszy nam uczucie, jakbyśmy używali tej przeglądarki od lat. Skąd więc takie odczucia?
Najnowszy Internet Explorer bardzo wyraźnie upodobnił się do Firefoxa. The Inquirer wymienia kolejne rozwiązania, które pojawiały się w produkcie Microsoftu i nie róznią się niemal od tych zastosowanych w Mozilli. Przeglądanie stron w panelach odbywa się tak samo w obydwu produktach.. Podobnie jest z wyszukiwarkami, które możemy dodawać tak jak w Firefoxie.
Czyżby twórcy nowego Internet Explorera poszli na łatwiznę i ściągnęli trochę od konkurencji? A może ceł był całkowicie inny – kiedy Microsoft zauważył, że Firefox tak spodobał się społeczeństwu, postanowiono wykorzystać sprawdzone rozwiązania i przygotować przeglądarkę, która będzie obsługiwać się tak jak Firefox, co pozwoli łatwo odciągnąć jej użytkowników. Osoby, które lubią Firefoxa, polubią też nowego IE.
