Microsoft nie zamierza poprawić Internet Explorera, tak by uniknąć możliwości dokonania phishingu, o której informuje Secunia. To, co duńska firma nazywa „dziurą” w zabezpieczeniach, firma Gatesa uważa za standardowe zachowanie przeglądarki.To przykład, w jaki sposób współczesne przeglądarki mogą zostać wykorzystane do przeprowadzenia ataku – twierdzi Microsoft, odpowiadając, dlaczego nie uważa tego za „dziurę” w zabezpieczeniach.
Problem pojawił się, gdy odkryto, że JavaScript wyświetla okienka dialogowe z prośbą o wprowadzenie danych, nie informując, z jakiej witryny okienko pochodzi. Okazało się, że można stworzyć taką stronę WWW, która będzie wyświetlała okienka na innych stronach. Nieostrożni internauci mogą więc paść ofiarą oszustów, którzy tą drogą wyłudzą od nich hasła.
