Na początku tego roku, z sieci zniknął serwis MegaUpload, co było akcją wymierzoną w Kima Schmitza, przez amerykański rząd. Od kilku miesięcy trwają prace nad nową wersję serwisu i okazuje się, że jest ona już prawie gotowa.
Zamieszanie wokół MegaUpload jest coraz większe. Mamy do czynienia z kolejnymi informacjami, dotyczącymi metod, jakimi posługiwały się służby, aby doprowadzić do zatrzymania właściciela jednego z najpopularniejszych serwisów hostingowych. Okazuje się, że „Kim Dotcom”, był inwigilowany i podsłuchiwany, co miało umożliwić zebranie odpowiedniej liczby dowodów dotyczących jego nielegalnej działalności.
Nowa odsłona serwisu jest gotowa w 90% i wygląda na to, że będzie on mógł ruszyć jeszcze przed końcem tego roku. Schmitz zapewnił, że trwają bardzo intensywne przygotowania do startu – zamówiono już m.in. serwery. Sztab prawników, partnerów i inwestorów również jest gotowy na start serwisu. Jak już wielokrotnie mówiono, nowa odsłona MegaUpload ma być znacznie trudniejsza do zablokowania, utrudniając to zadanie np. rządowi Stanów Zjednoczonych.
Udostępnij ten artykuł
