Szef Opery Jon von Tetzchner twierdzi, że udział Firefoxa w rynku przeglądarek jest przeszacowany i dzieje się tak za sprawą link prefetchingu, który sztucznie nakręca statystyki.Według ostatnich danych z OneStat.com Firefox ma ponad 8% rynku, zaś Opera 1%. Szef Opery twierdzi jednak, że te dane nie są do końca prawdziwe, gdyż obsługiwany przez Google mechanizm link prefetch powoduje wczytywanie do pamięci przeglądarki Firefox kilka pierwszych stron z wyników wyszukiwania co ma przyśpieszać ich otwieranie. Jest to wygodne dla użytkowników rozwiązanie, ale może powodować, że do pamięci wczytywana jest strona, na której użytkownika wcale nie było.n
n
Opera natomiast nie wykorzystuje prefetchingu, ale ma za to bardzo porządny mechanizm cache. To właśnie powoduje, że Opera jest niedoszacowywana jako przeglądarka. Na dodatek Opera domyślnie identyfikuje się jako Internet Explorer przez co niektóre systemy statystyk on-line liczą ją jako IE. Mało doświadczeni użytkownicy, nie wiedzą nawet, że taka sytuacja ma miejsce.n
n
Bardzo trudno jak widać przedstawić dokładne statystyki rynku przeglądarek. Jon von Tetzchner zwraca uwagę na liczbę pobrań Opery, która oscyluje w granicach 2 – 3 mln w ciągu miesiąca. Na tej podstawie podaje, że z przeglądarki korzysta obecnie ponad 10 mln osób na całym świecie.n
n
Z jego zdaniem nie zgadza się James Governor, mówiąc że zliczanie udziału w rynku na podstawie liczby pobrań jest mało wiarygodne, gdyż nie wszyscy użytkownicy, którzy pobrali przeglądarkę korzystają z niej.n
n
n
Opera: sztuczne statystyki Firefoxa!
Udostępnij ten artykuł
Zostaw komentarz lub opinię
