Okienka pop-up wymagają pozwolenia, przynajmniej w Niemczech. Nie chodzi o wszystkie reklamy tego typu, ale o te, wyświetlane bez zgody właściciela strony, podczas pobytu na jego witrynie.Hertz Autovermietung może wygrać tego rodzaju spór z Clarią, znaną przedtem pod nazwą Gator. Hertz, firma wynajmująca samochody była narażona na pokazywanie podczas odwiedzin jej strony reklam konkurencji oraz zachęt do zakupu innych towarów i usług.
n
nWidzieli je ci z użytkowników, którzy wcześniej zainstalowali na swoich maszynach program typu adware, badający ruch użytkownika w sieci i na jego podstawie wybierający dla niego odpowiednie zestawy reklam. Czasem włączanie się reklamowych szpiegów przebiegać może bez wiedzy użytkownika, dokonując się w tle podczas instalowania np. programów wymiany plików.
n
nSąd z niemieckiej Kolonii nakazał firmie Claria wyłączenie reklam pokazujących się podczas wizyty na stronie Hertza. Naruszenie postanowienia może byłego Gatora kosztować nawet 300 tys. dolarów.
Pop-up za pozwoleniem
Udostępnij ten artykuł
Zostaw komentarz lub opinię
