Wszystko wskazuje na to, że usługa „domain tasting” odchodzi do lamusa, przynajmniej dla domen globalnych. Do całkowitego wycofania testowania domen szykuje się ICANN, która opublikowała powody swojej decyzji. O komentarz zapytaliśmy przedstawicieli polskich firm rejestrujących domeny.Zasady, na których rejestrowane są domeny tylko dla sprawdzenia ich możliwości komercyjnej tudzież dla będą przez szybko wycofane.n
n
Organizacja , że w styczniu poprzedniego roku dziesięciu największych „testerów” domen było odpowiedzialnych za 95 proc. wszystkich wyrejestrowanych w tym czasie domen. n
n
Ponadto ICANN argumentuje, że praktyka jest nieuczciwe wobec innych klientów oraz powoduje nadmierne obciążanie systemu rejestracji domen.
Co na to eksperci polskiego rynku domenowego?
– ICANN chce raczej usprawiedliwić wprowadzenie niewielkich opłat za testowanie domen, dlatego musi przekonać społeczność internetową, że nadmierne testowanie domen jest szkodliwe – mówi dla Webinside Daniel Dryzek z firmy .n
n
Nie widzi on nic złego w wykorzystaniu domen do celów testowych i zarobkowych, jednocześnie przyznaje, że bezpłatna forma usługi może negatywnie wpływać na rynek. – Wiele domen jest ciągle niedostępnych tylko dlatego, że ktoś ciągle je „testuje”. Niewielka opłata spowodowałaby, że „testujący” bardziej rozsądnie korzystaliby z tego narzędzia – dodaje Dryzek. n
n
– Ograniczeniu nadużyć można było przeciwdziałać wcześniej – wtóruje Albert Jerka z firmy . Dodaje, że symboliczna opłata wdrożona wraz z inauguracją to jedna z niewykorzystanych przez ICANN możliwości. Dziś taka decyzja to przyznanie się do błędu.n
n
– W Polsce usługa testowania domen globalnych praktycznie nie istnieje. Większość polskich firm, oferujących rejestracje domem globalnych nie umieściła usługi w swojej ofercie. Problemu więc nie odczuwamy – komentuje Jerka. n
n
Warto bowiem zaznaczyć, że testowanie nazw w przypadku domen globalnych i domen polskich różni się w pewien sposób.n
n
– W jednym i drugim przypadku usługa ta od początku wzbudzała kontrowersje – przyznaje Marcin Majerek z . n
n
– Przeciwnicy testowania wskazują, że jest to psucie rynku domenowego. Domenę testować można bowiem, w teorii, w nieskończoność. Niechętni tej usłudze otwarcie twierdzą, że jest to blokowanie rozwoju rynku domen i generalnie hostingu. Trudno jednak powiedzieć, czy decyzja ICANN będzie miała także wpływ na polskie realia – dodaje Majerek.n
n
Z formy opłat korzysta np. polski NASK, który z testowania domen jest bardzo zadowolony i nie zamierza ograniczać w żaden sposób tej inicjatywy. Andrzej Bartosiewicz, dyrektor ds. domen w , twierdzi, że ICANN można usprawiedliwiać tym, że idea „domain tasting” została dla domen globalnych źle wdrożona od samego początku. n
n
– Można więc powiedzieć, że „ICANN naprawia swoje błędy”. Przykładowo NASK wdrażając DNT wprowadził minimalną opłatę 1 PLN za 14 dniowy okres „tastowania” co rozwiązuje problem „darmowych” prób i wszelkich konsekwencji z tym związanych – mówi Bartosiewicz. n
n
– Mam nadzieje ze ICANN naprawiając swój błąd nie zniszczy idei masowego testowania domen, a wprowadzi opłaty na rozsądnym poziomie – dodaje Andrzej Bartosiewcz. n
n
Odmienne zdanie ma Daniel Kotyras z firmy . Ruch ICANN uważa za bardzo dobre posunięcie. – Moim zdaniem wpłynie to na uporządkowanie nie tylko rynku domen, ale także przestrzeni internetowej. Rynek domen na tej decyzji zyska przede wszystkim na przejrzystości – argumentuje. n
n
– Dzięki temu urealni się liczba domen rejestrowanych dla potrzeb prowadzenia biznesu, a nie rejestrowanych na kilka dni w celu sprawdzenia czy na danej domenie da się zarobić kilka dolarów z reklam – dodaje Kotyras.
