Z jednoosobowej firmy mieszczącej się na twardym dysku komputera rozrósł się do sporego sklepu z elektroniką w sieci, który zatrudnia ponad 70 osób. To skrócona historia sklepu Agito, który z obrotami planowanymi na 150 milionów, szykuje się do wejścia na warszawską giełdę.Tomasz Sypuła chciał stworzyć ideę dużego sklepu internetowego będącego alternatywą dla tradycyjnych, stacjonarnych hipermarketów. Jego sklep obchodzi właśnie swoje pięciolecie.
Przez ten czas obsłużyło ponad 150 000 klientów. Dziś sklepową stronę odwiedza średnio 26 tys. użytkowników na dobę.
– Do czerwca br. obroty Agito przekroczyły 53 mln zł, czyli sumę wygenerowaną w całym 2006 roku. Z obrotem, którego może nam pozazdrościć niejeden sklep internetowy szykujemy się do wejścia na giełdę. Chcemy otworzyć nowy rozdział w historii Agito – mówi prezes, Tomasz Sypuła.
– Stworzyliśmy funkcjonalny system sprzedaży, dzięki któremu jesteśmy w stanie oferować produkty w cenach znacząco niższych niż sklepy tradycyjne. Dodatkowo, oferujemy profesjonalną obsługę i doradztwo, zapewniając krótki termin realizacji zamówień. W najbliższym czasie planujemy odświeżenie wyglądu strony oraz wprowadzenie nowych funkcjonalności, które dodatkowo ułatwią i uatrakcyjnią zakupy w naszym sklepie – powiedział Tomasz Sypuła.
