UJIKO tylko z pozoru jest kolejną rynku wyszukiwarką. Jej koncepcja jest całkowicie odmienna od znanych nam produktów. Wyniki wyświetlane są z dużą ilością grafiki i animacji, ale czy to się przyjmie?Google ma na rynku niezaprzeczalnie silną pozycję. Nie zdołał jej obalić nawet MSN. W Polsce również jest na czele, choć rodzime produkcje jak NetSprint czy Gooru są chętnie wykorzystywane do przeszukiwania zasobów sieci.
Wydaje się więc, że UJIKO nie zawojuje rynku, choć koncepcja wyszukiwania jest interesująca. Nie od dziś wiadomo, że wyszukiwarki będą zmierzać w kierunku graficznych prezentacji wyników, przez co maja one stać się czytelniejsze i bardziej zrozumiałe. UJIKO jednak nie tworzy map myślowych, a jedynie prezentuje wyniki z duża ilością grafiki.
Na stronie z wynikami pojawia się kształt do złudzenia przypominający konsolę do gier. Po nakierowaniu kursora na jeden z wyników, w środkowej części wyświetla się zrzut ekranowy strony i krótki opis. Ikony pozwalają na automatyczne sortowanie stron przy kolejnych wyszukiwaniach. Klikając w ikonę w kształcie serca, sprawimy, że strona będzie wyżej w wynikach, jeśli zaś klikniemy w śmietnik spadnie. Korzystając z wyszukiwarki zbieramy punkty, które otwierają dostęp do nowych funkcjonalności i layout’ów.
Korzystając z UJIKO nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że mamy tu do czynienia z przerostem formy nad treścią.
