Jedną z najpoważniejszych wad, z którymi spotykają się użytkownicy YouTube jest ograniczenie co do długości trwania pliku wideo. Wygląda na to, że Google powoli wycofuje się z tych restrykcji.
Google ma spory problem z serwisem YouTube. Z jednej strony jest to doskonale rozpoznawalna marka, z drugiej utrzymanie infrastruktury niezbędnej do zapewnienia ciągłości świadczenia usług pochłania gigantyczne sumy pieniędzy. W ciągu każdej minuty w serwisie YouTube pojawia się 35 godzin materiałów wideo.
Pozostawał też problem przesyłania plików wideo, które są filmami, serialami, czy programami telewizyjnymi chronionymi prawami autorskimi. Najprostszym rozwiązaniem było po prostu ograniczenie czasu trwania pojedynczego pliku. Początkowo było to 10 minut, ale w lipcu tego roku „limit” zmniejszono do 15 minut.
Limit zostanie zniesiony przede wszystkim osobom, które posiadają konta od dłuższego czasu i stosowały się do obowiązujących zasad i wytycznych dotyczących m.in. ograniczeń w publikowaniu plików wideo, które są objęte prawami autorskimi. Brzmi to dość tajemniczo, ale to z całą pewnością ruch korzystny dla użytkowników.
