Google ma obsesję na punkcie szybkości i efektywności. Jaka inna firma dbałaby o wydajność tak bardzo, że stworzyłaby super-minimalistyczną stronę wyszukiwania, zbudowałaby własny system operacyjny i zreorganizowałaby algorytm wyszukiwania?
Teraz, Google dzieli się swoją obsesją na punkcie szybkości z masami, wypuszczając nowe narzędzie, które ma pomóc webmasterom skrócić czas ładowania stron internetowych. Google Site Performance, dostępne aktualnie jako część Webmaster Tools Labs, analizuje stronę internetową i zapewnia dostęp do danych takich jak, np. średni czas ładowania strony.
Przedstawia także: wykresy obrazujące jak strona internetowa zwolniła lub przyśpieszyła w badanym okresie czasu, wygenerowane raporty o poszczególnych stronach i – co najlepsze – przedstawia porady odnośnie usprawnienia strony pod względem szybkości.
To ostatnie jest najważniejszą częścią projektu. Dlaczego? Ponieważ Google czerpie przychody z reklam, a im bardziej widoczny jesteś w sieci, tym lepiej dla Google. Powolne ładowanie stron oznacza opóźnienia w przeglądaniu, tudzież klikaniu i wyświetlaniu reklam.
