Szwedzkie władze bardzo krótko cieszyły się z sukcesu doprowadzenia do zamknięcia serwisu Piratebay.org. Już trzy dni później strona znów działała, czego nie można powiedzieć o stronie szwedzkiego rządu i policji.Wielu osobom nie spodobało się zamknięcie , co przejawiło się w demonstracji kilkuset osób. Nie spodobało się to również hakerom, którzy zaatakowali stronę szwedzkiego rządu () oraz lokalnej policji.
Zamknięcie serwisu z torrentami wzbudziło wiele kontrowersji, głównie przez to, że żaden szwedzki sąd nie uznał tego za działanie niezgodne z prawem. Na serwerze nie było nielegalnych plików, były tam tylko odnośniki. Zamknięcie serwisu było podyktowane naciskami ze strony Stanów Zjednoczonych.
Twórcy strony domagają się przeprosin od władz i zwrotu należących do nich serwerów. Obecnie strona działa z przerwami.
