Wykryto masową sprzedaż używanych dysków twardych Seagate Exos i IronWolf Pro jako nowych produktów. Sprawa, która początkowo dotyczyła niemieckiego rynku, objęła polskie sklepy internetowe Morele i Komputronik. Producent wszczął śledztwo, wskazując na możliwe źródła pochodzenia sprzętu z nieautoryzowanych kanałów dystrybucji.
Jak używane dyski trafiły do sprzedaży?
Według informacji od przedstawicieli Komputronika, „problemowe partie pochodziły od niemieckiego dystrybutora”. Seagate w oficjalnym stanowisku podkreśla: „Nie sprzedajemy ani nie dystrybuujemy tych dysków do resellerów. Podejrzewamy, że zostały ponownie wprowadzone do obiegu z rynku wtórnego”. Analizy laboratoryjne wskazują na modyfikacje numerów seryjnych, podmianę etykiet oraz resetowanie parametrów SMART.
Skala problemu okazuje się większa niż zakładano
Zgłoszenia klientów dotyczą głównie modeli:
Exos X16, Exos X18 oraz IronWolf Pro. W jednym z przypadków dysk wykazywał 22 997 godzin pracy, co odpowiada ponad dwóm latom użytkowania. Seagate potwierdza, że „sprawa dotyczy wybranych partii produktów Enterprise i NAS”, odmawia jednak ujawnienia dokładnych ilości.
Producent apeluje o współpracę w śledztwie
Firma uruchomiła specjalny adres e-mail [email protected] do zgłaszania podejrzanych przypadków. W komunikacie czytamy: „Zachęcamy do weryfikacji gwarancji przez nasze narzędzie online i anonimowego zgłaszania incydentów”. Wskazano również możliwość wykorzystania darmowego oprogramowania smartmontools 7.4+ do sprawdzania metryk FARM.
Jak rozpoznać przebrane dyski?
Eksperci radzą zwracać uwagę na:
– Mikrouszkodzenia obudowy i złączy SATA
– Niespójne dane między numerem seryjnym na etykiecie a odczytem oprogramowania
– Błędne przekierowania kodów QR (prowadzące na fałszywe strony gwarancyjne)
– Rozbieżności w czasie pracy wskaźników FARM i SMART
Konsekwencje dla rynku i konsumentów
Sytuacja ujawnia luki w łańcuchach dostaw elektroniki. Większość dotkniętych dysków pochodzi prawdopodobnie z farm kryptowaluty Chia, gdzie pracowały w trybie 24/7. Sklepy deklarują natychmiastową wymianę wadliwych produktów, jednak brakuje systemowych rozwiązań zapobiegających podobnym incydentom. Seagate zapowiada „wzmocnienie współpracy z organami ścigania i partnerami dystrybucyjnymi”.
