Dyrektywa o efektywności energetycznej (EED) to kluczowy element Zielonego Ładu Unii Europejskiej. Celem jest obniżenie zużycia energii w UE o 11,7% do 2030 roku w porównaniu z prognozami z 2020 roku. Regulacje szczególnie dotykają centra danych.
Od września 2024 roku wszystkie centra danych z mocą IT powyżej 500 kW muszą składać coroczne raporty o swoim zużyciu energii, wydajności chłodzenia, wykorzystaniu wody i odnawialnych źródeł energii. Te dane trafiają do centralnej bazy danych Komisji Europejskiej.
Gwałtowny wzrost zapotrzebowania na energię
Centra danych zużywają obecnie około 3% całkowitego zapotrzebowania na energię elektryczną w UE. W niektórych krajach wskaźnik ten jest znacznie wyższy – w Irlandii to już ponad 20%, a w Amsterdamie, Londynie i Frankfurcie centra danych pochłaniają od 33% do 42% lokalnej energii elektrycznej.
Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej zapotrzebowanie centrów danych na energię ma się podwoić do 2030 roku, osiągając 945 TWh rocznie – tyle, ile obecnie zużywa cała Japonia.
Głównym motorem tego wzrostu jest rozwój sztucznej inteligencji. Jedno zapytanie do ChatGPT zużywa 10 razy więcej energii niż tradycyjne wyszukiwanie w Google. Duże centrum danych może zużywać tyle energii rocznie, co 100 000 gospodarstw domowych.
Branża technologiczna ostrzega przed regulacjami
Pakt na rzecz Klimatycznie Neutralnych Centrów Danych (CNDCP), reprezentujący ponad 85% europejskiej pojemności centrów danych, opublikował ostrzeżenie przed pośpiesznym wprowadzaniem minimalnych standardów wydajności. Członkami paktu są giganci technologiczni jak AWS, Microsoft i Google.
„Pakiet wspiera koncepcję minimalnych standardów wydajności w zasadzie, ale obecne propozycje są niewłaściwe strategicznie i taktycznie. Mogą faktycznie hamować postęp” – czytamy w raporcie CNDCP.
Branża wskazuje na kiepską jakość danych zebranych w pierwszej rundzie raportowania EED. Informacje są niekompletne, niespójne, a miejscami po prostu błędne. Wprowadzenie standardów na podstawie takich danych może „zacementować wadliwe wskaźniki w długoterminowej polityce”.
Problem z implementacją przepisów
Większość państw członkowskich UE nie zdążyła z pierwszym terminem raportowania w maju 2024 roku. Deadline przesunięto na wrzesień 2024, ale problemy z wdrożeniem nadal trwają. Brakuje jednolitych platform raportowania w wielu krajach.
Kolejny problem to zakres regulacji. Przepisy dotyczą największych operatorów centrów danych – tych, którzy już najwięcej robią dla zrównoważonego rozwoju. Mniejsze centra poniżej 500 kW, często mniej wydajne, unikają regulacji.
Europa traci wyścig technologiczny
UE posiada tylko około 5% światowej mocy obliczeniowej AI, podczas gdy Stany Zjednoczone kontrolują prawie 75%. To ogromny problem dla europejskiej konkurencyjności.
W odpowiedzi Komisja Europejska planuje co najmniej potroić pojemność centrów danych w UE w ciągu 5–7 lat. Ma w tym pomóc nowa Ustawa o rozwoju chmury i AI, która upraszcza procedury wydawania pozwoleń dla projektów spełniających kryteria efektywności energetycznej.
Obecnie średni czas uzyskania pozwolenia na budowę centrum danych w Europie wynosi ponad 48 miesięcy. To zdecydowanie za długo w dynamicznie rozwijającej się branży AI.
Nowe regulacje na horyzoncie
W czerwcu 2025 roku komisarz UE ds. energii Dan Jørgensen zapowiedział przygotowanie nowych środków mających na celu ograniczenie zużycia energii przez centra danych. Przepisy mają wejść w życie w 2026 roku.
Komisja Europejska ma również opublikować do maja 2025 roku delegowany raport zawierający propozycje systemu oceny centrów danych i minimalnych standardów wydajności.
Różnice regionalne w podejściu
Branża argumentuje, że propozycje nie uwzględniają różnic klimatycznych i dostępności wody w różnych regionach UE – od suchego regionu śródziemnomorskiego po chłodniejsze kraje nordyckie.
Chłodzenie wodne jest energooszczędne, ale wodochłonne. W obszarach gdzie woda przemysłowa jest dostępna, może to być najbardziej zrównoważone rozwiązanie, nawet jeśli zużywa więcej wody niż alternatywy.
Wpływ na sztuczną inteligencję
Serwery dedykowane AI stanowiły 24% zapotrzebowania na energię elektryczną serwerów i 15% całkowitego zapotrzebowania energetycznego centrów danych w 2024 roku. Eksperci uważają, że te liczby mogą być niedoszacowane.
Problem polega na tym, że infrastruktura AI wymaga znacznie więcej energii niż tradycyjne przetwarzanie danych. Chłodzenie bezpośrednie chipów może obsłużyć do 10 razy większą gęstość mocy niż konwencjonalne chłodzenie powietrzem.
Konkurencja z innymi regionami
Podczas gdy Europa wprowadza coraz bardziej restrykcyjne regulacje, Stany Zjednoczone planują potroić swoją pojemność centrów danych między 2024 a 2028 rokiem, dodając ponad 55 GW mocy IT.
Administracja Trumpa rozważa nawet utworzenie specjalnych stref dla szybkiej budowy centrów danych i infrastruktury energetycznej AI. Europa może zostać w tyle, jeśli nie znajdzie równowagi między celami środowiskowymi a konkurencyjnością.
Wyzwania dla przyszłości
Kluczowym wyzwaniem jest znalezienie równowagi między ambicjami klimatycznymi UE a potrzebą utrzymania konkurencyjności w globalnym wyścigu technologicznym. Zbyt restrykcyjne regulacje mogą skłonić inwestorów do przenoszenia projektów poza Europę.
„Wprowadzenie złożoności regulacyjnej i niepewności będzie tworzyć szkody planistyczne i zniechęcać inwestorów” – ostrzega CNDCP.
Z drugiej strony, bez odpowiednich regulacji Europa może nie osiągnąć swoich celów klimatycznych do 2050 roku. Budynki odpowiadają za około 40% zużycia energii w UE i 27% emisji CO2, więc poprawa efektywności energetycznej jest kluczowa.
Podsumowanie
Europa stoi przed trudnym wyborem między ochroną środowiska a konkurencyjnością technologiczną. Dyrektywa o efektywności energetycznej to ważny krok w kierunku zrównoważonego rozwoju, ale jej implementacja musi być przemyślana.
Branża centrów danych apeluje o bardziej stopniowe, oparte na dowodach podejście do regulacji. Bez odpowiedniego balansu Europa może stracić pozycję w globalnym wyścigu o dominację w sztucznej inteligencji, co będzie miało długoterminowe konsekwencje dla europejskiej gospodarki i bezpieczeństwa.
Ostateczne kształty nowych regulacji poznamy prawdopodobnie w 2025 roku, ale już teraz jasne jest, że przyszłość europejskich centrów danych i rozwoju AI zależy od tego, jak UE poradzi sobie z tym skomplikowanym wyzwaniem regulacyjnym.
