Strona 11 z 13
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: pn gru 08, 2003 10:04 pm
autor: Mayhen
matma jest bardzo ważna przy infie (programowanie) - nie po to są z niej egzaminy wstepne na informatyke.
Algorytmy które są podstawą teorii programowania ucza logiki, oraz innego spojrzenia na problem od strony technicznej.
btw: 11.
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: pn gru 08, 2003 10:14 pm
autor: Wolverine
oczywiscie nie zaprzeczylem tu calkowicie roli matematyki w programowaniu, ale uwazam ze ta sprawa jest troche przereklamowana
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: pn gru 08, 2003 10:18 pm
autor: Mayhen
przereklamowana ? w jakim sensie ?
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: pn gru 08, 2003 10:18 pm
autor: Wolverine
http://forum.webinside.pl/viewtopic.php?t=680 - hehe karol, tworca tematu o nazwie "Dno na informatyce w szkole". Niski poziom e?
A w takim sensie, ze nie nalerzy wiazac calkowicie matematyki z programowaniem - mowie to jako programista od dosyc powaznego projektu jaim jest komunikator. Oczywiscie, logika jest BARDZO waznym dzialem, bez ktorego programowanie i komputery nie istnialy by na takim poziomie na jakim sa dzisiaj. Nie podoba mi sie czlowiek ktory umie szybciej cos policzyc i mowi ze zna sie lepiej na kompach - a takich spotykalem.
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: pn gru 08, 2003 10:33 pm
autor: KaRoL
Nie wiem po co umieć matematykę do programowania...
Przecież w Windowsie mamy bardzo poręczny
Kalkulator
Nie zapominajcie o tym!

Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: wt gru 09, 2003 7:59 am
autor: Mayhen
nie chodzi mi bynajmniej o liczenie.
Jakby matematyka była nieważna przy informatyce to by nie było z niej egzaminów....
btw: zeszliśmy z tematu
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: wt gru 09, 2003 5:05 pm
autor: Bartosz Olszewski
Matematyka jest bardzo ważna przy egzaminach na Informatykę. Co gorsza obiło mi się o uszy o Fizyce

To już wogóle nie wiem po co tam jest
A więc mnie przez ileś tam lat nauki Informatyki - Mogę powiedzieć tak:
"Opanowałem Worda i Excela"
Tego wszystkiego co teraz umiem związanego z komputerami, tworzeniem www itd. nauczyłem się sam w domu, co najlepsze jest to, że uczyłem się najlepszym rozwiązaniem - Na błędach. Powiem szczerze, że ucząć się HTML'a nie czytałem żadnych kursów ( czasem Webinside.pl jak czegoś nie wiedziałem), ale tak to klepałem coś i później coś z tego wychodziło. Łatwiej mi było się nauczyć jeszcze dzięki programowi Microsoft FrontPage, co dawalo mi to, że widziałem co się zmienia w kodzie. Obecnie na znajomość HTML'a nie narzekam. Ale nadal będę uważał, że w szkole nie powinni uczyć tylko Office. Może rzeczywiście deko nagiąłem sprawę z programowaniem bo to jest jak lot z motyką na księżyc, albo strzelanie z wiatrówki do nadjeżdzającego pociągu. Ale uważam również, że podstawą byłoby poznanie Windowsów jakie się ukazały. Obecnie w biurach, bankach stosuje się 98, ale administratorzy systemów już zapowiadają XP. Czemu

Tak jak mówiłem jest stabilniejszy, ale jego obsługa nie wydaje się banalna

Teraz My jesteśmy uczniami (większość), ale za kilka lub kilkanaście lat to My możemy pracować w takim banku i będzie problem z obsługą komputera

Trzeba patrzeć też na to z takiej strony.
Może niektórzy nie mają teraz już problemów, ale weźmy osobę, która obecnie nie chcę sie uczyć Informatyki, ale musi poprzez szkołę - I dobrze

Bo i on może iśc do jakiegoś biura do pracy i będzie musiał umieć obsługiwać komputery. Dlatego Informatyka nawet pod przymusem powinna być

Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: wt gru 09, 2003 5:42 pm
autor: FastRed
Wiesz HTML to nie jest nic specjalnego, w kilka dni każdy go może opanować, podobnie jak Worda i Excela. Jeśli poważnie myślisz o studiach informatycznych powinieneś łyknąć chociaż trochę jakiś język programowania, na początek np. Pascala.
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: wt gru 09, 2003 6:17 pm
autor: Bartosz Olszewski
Owszem można się go nauczyć, ale chodzi mi oto, że musiałem w domu to robić! A Informatyka pod przymusem i tak jest bo musisz na nią chodzić

A do studiów to mam czas. A obecnie Pascala programowanie nie jest popularne bo wypierają go możliwości C++ i Delphi.
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: wt gru 09, 2003 6:31 pm
autor: Mayhen
Właśnie w pasclau człowiek poznaje możliwości programowania - nie chodzi tu o efektywność ani o możliwości. Lecz o poznanie zasad programowania, nauczenie się odpowiednich algorymtów - ich przeniesienie w inny język już zależy do naszej wiedzy w jego zakresie.
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: wt gru 09, 2003 6:56 pm
autor: iniside
Co do opanowyania Windowsów. Linux z KDE 3.1 lub GNOME 2.4 jest idioto odporny jeśli chodzi o obłsuge. O Windowsie XP. Nawet nie mówie. Pare razy sie poklika i w zasadzie sie wie... Pod przymusem jest ale wcale nie musze coś na niej robić... I wcale mi to nie przeszkadza. Nawet lepiej bo nie musze w domu robić dirnycn zadań z infy. Bo to by była udręka a nie przyjemność... Matematyka jest ważna... Ale chyba do końca życia nie zrozumiem po co w nowoczesnych językach programowania znajomość z matematyki czegoś więcej niż dodawanie, mnożenie, dzielnie, odejmowanie, funkcje i geometria. Reszta może najwyżej pozwolić nabrać złych nawyków

Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: wt gru 09, 2003 8:57 pm
autor: Wolverine
a wiecie, ja w kiedys jak chodzilem do gimnazjum mialem algorytmy i uwarzam, ze taka nauka jest o wiele lepsza niz siedznenie przy kompie i rysowanie tabel. Co prawda te algorytmy byly na banalnym poziomie: sprawdzanie ktora liczba jest najwieksza, gdy jest ich 3 a komputer jak wszystkim wiadomo moze powrownac 2 na raz. Moim skromnym zdaniem to jest wlasnie informatyka jaka powinnismy miec w szkole!
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: czw gru 11, 2003 3:39 pm
autor: Bartosz Olszewski
Widać, że każdy z Nas ma swoją ulubioną - własną - Informatykę. Może to i nawet dobrze, bo wtedy każdy z Nas kładzie przed sobą większe ambicje i chęci. Nie wiem czego się będą uczyć Ci za 50 lat

Ale ja się ciesze z tego co mam i z tego co wiem. Bo za te 50 lat miałbym 100razy więcej do nauki

Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: czw sty 22, 2004 8:33 pm
autor: Gość
KaRoL pisze:U nas uczniowie przewyższają wiedzą naszego nauczyciela. Podam historię z życia wziętą: ktoś nam skasował folder z danymi, a gość miał to ocenić, więc oczywiście zgłosiliśmy i przyszedł do nas na komp i zaczął grzebać w koszu. Co chwilę się wkurzał i rozmyślał nad tym, czemu w koszu pliki się nie otwierają. Przecież to każdy wie...
iniside pisze:Taaaa informatyk u mnie jest taki zdolny że zrobiłem regularnego włama na serwer w ciąku 5 min. Serwer na Windows NT 4.0. Kompletny syf na kompie. Półowy softu do administarcji gdzieś zaginaeła. A do tego ten włam. A hakerem to ja nie jestem (zrobiłem to przy pomocy narzędzie znaleźonych w internecie). Innymi słowy "Każdy system kupa kiedy admin dupa".
U nas nie trzeba się włamywać na serwer, aby mieć dostęp do wszystkiego... Wszystko jest udostępnione w Otoczeniu sieciowym - cały dysk z
pełnym dostępem (czyli można modyfikować zawartość). Mamy u siebie porobione własne konta np. ja mam 6c1519 (wytłumaczenie: klasa_nr_w_dzienniku). No i wszyscy mają to na hasło po to, żeby nikt nie skasował cudzej pracy (lub nie podejrzał, zmodyfikował itp.). Ale ludzie! To jest do d***! Po wejściu przez otoczenie sieciowe na Men01 (nazwa serwera) widać wszystkich użytkowników w postaci folderów i wszystkie można podejrzeć, jeśli są w nich jakieś pliki - jednym słowem nie trzeba się starać aby cokolwiek usunąć... Nie przemyślane... zrobione tak dla szpanu uczniom, że niby wszystko jest superbezpieczne.
I jeszcze chciałem wtrącić to co mówicie o tych wirusach na pracowniach. U nas nie ma takiego problemu. Jak siądzie system i cała sieć (co odbywa się regularnie raz na dwa tygodnie) to my ją rekonstruujemy - przynajmniej możemy zarobić szósteczkę
Ostatnio nauczyciele zainstalowali jakiegoś AntyTrojan'a, który jest do d***, bo nie aktualizuje się przez sieć, więc jakiż z niego pożytek. Dodatkowo systemu wcale nie są nim skanowane - tylko na początku puszcze 3 sek. skan (chyba) dysku. I to tyle... A co z wirusami? Czy na świecie są tylko trojany, że nauczyciele o nich nie pomyśleli? Ale chyba znam powód - nie jest to koszt ani licencja - lecz
spowolnienie systemu takim programem. Wtedy uruchomienie Paint'a trwałoby 20 sek. a tak trwa 10 sek.
Aha, i tyle uczyliśmy się o tych licencjach, o prawach itp., a na pracowni AntyTrojan jest piracki i nielegalny jak same systemy, WinNT itp. Oryginalną mamy tylko płytę Informatyka 2000 (z tego badziewia się uczymy - może znacie?).
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
: wt maja 11, 2004 12:34 am
autor: gosc
Troche glupot popisaliscie ale nawet fajnie sie czyta
