Legendarny aktor Piotr Fronczewski stał się pierwszym polskim głosem w kolekcji Iconic Voices firmy ElevenLabs. Dzięki technologii sztucznej inteligencji, jego charakterystyczna barwa głosu będzie mogła czytać dowolne teksty – od artykułów po klasykę literatury – w aplikacji ElevenReader. „To zupełnie nowy rozdział w mojej karierze” – komentuje artysta.
Franek Kimono czyta lektury. Nowe życie głosu ikony
Fronczewski, znany m.in. z roli Pana Kleksa czy kultowego wykonawcy piosenek jako Franek Kimono, przez dekady kształtował polską popkulturę. Teraz jego głos – rozpoznawalny przez pokolenia dzięki audiobookom Harry’ego Pottera czy narracji w grach komputerowych – trafia do ery cyfrowej. W ElevenReader przeczyta ponad 6800 dzieł z biblioteki Wolne Lektury, w tym „Pana Tadeusza”, „Lalkę” czy sztuki Szekspira.
Jak działa technologia przyszłości?
Aplikacja ElevenReader wykorzystuje zaawansowane algorytmy głosowe, które przekształcają tekst w naturalnie brzmiącą mowę. Użytkownicy mogą przesyłać własne dokumenty PDF, artykuły lub wybierać z gotowego katalogu. „Dzięki temu możemy słuchać tam, gdzie wcześniej można było jedynie czytać” – podkreśla Mati Staniszewski, współzałożyciel ElevenLabs.
Walka o edukację i dostęp do kultury
Współpraca z Wolnymi Lekturami to strategiczny ruch firmy. 20% polskich uczniów deklaruje problemy z czytaniem długich tekstów – AI ma być remedium. „Chcemy, by klasyka stała się dostępna w formie odpowiadającej współczesnym nawykom” – dodaje Staniszewski. W bibliotece znajdą się też dzieła światowe: od „Boskiej Komedii” po przygody Sherlocka Holmesa.
„Mistrzowie reżyserii prowadzili mnie przez role. Teraz sam decyduję”
Dla 81-letniego aktora projekt to artystyczne wyzwanie. „Technologia pozwala mi spojrzeć na proces twórczy z innej perspektywy. Moja tożsamość przenika do nowego medium” – mówi Fronczewski. Jego AI-awatar dołącza do grona takich ikon jak James Dean czy Maya Angelou, których głosy ElevenLabs wskrzesił wcześniej.
Przyszłość narracji w rękach AI
Rynek technologii tekst-na-mowę wycenia się na 4 mld dolarów i rośnie o 14% rocznie. Polski oddział ElevenLabs – pierwszy rodzimy „jednorożec” technologiczny o wycenie 3 mld dolarów – planuje dalsze inwestycje. W przygotowaniu są kolejne głosy z kręgu kultury, a także rozszerzenie funkcji aplikacji o personalizację tonu i emocji w narracji.
Kontrowersje? „To nie zastąpi żywego aktora”
Choć projekt budzi zachwyt, nie brak głosów sceptycznych. Związek Artystów Scen Polskich przypomina, że AI nie odtworzy pełni aktorskiego warsztatu. Firma zapewnia jednak, że współpraca z Fronczewskim obejmuje licencjonowanie wizerunku i głosu z poszanowaniem praw autorskich. „To nie konkurencja, lecz nowe narzędzie dla sztuki” – podsumowuje rzecznik ElevenLabs.
