Totalne dno na informatyce w szkole
-
Mayhen
- Nowy

- Posty: 158
- Rejestracja: śr lip 10, 2002 9:21 pm
- Lokalizacja: 21°41' E | 50°35' N
- Kontakt:
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
oczwyiśćie - ja tylko mówie jak jest w moim przypadku.
Nauka w domu to podstawa, cos co jest obowiazkiem rzadko jest przyjemnoscia.
Jak juz wczesniej mowilem, szkola to nie czas i miejsce na pisanie skryptow itp. Przynosisz "dzielo" najwyzej na pokazanie/zaliczenie albo cos takiego.
Nauka w domu to podstawa, cos co jest obowiazkiem rzadko jest przyjemnoscia.
Jak juz wczesniej mowilem, szkola to nie czas i miejsce na pisanie skryptow itp. Przynosisz "dzielo" najwyzej na pokazanie/zaliczenie albo cos takiego.
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Owszem nauka głównie powinna być w domu ale też w szkole. Dla mnie to powinno być tak:
W szkole:
Nauczyciel objaśnia zagadnienia oraz sposoby w jakim je należy wykonać co robić aby to dobrze nam wychodziło i ładnie wyglądało itd. I pod koniec lekcji zadaje zadanie do domu
W domu:
Powtarzamy - przeglądasz notatki (o ile takowe robisz
) i zaczynasz wykonywać zadanie, które później prezentujesz/przedstawiasz nauczycielowi na lekcji.
W szkole:
Nauczyciel objaśnia zagadnienia oraz sposoby w jakim je należy wykonać co robić aby to dobrze nam wychodziło i ładnie wyglądało itd. I pod koniec lekcji zadaje zadanie do domu
W domu:
Powtarzamy - przeglądasz notatki (o ile takowe robisz
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Ehhh jak idziesz na ten profil to idziesz dlatego ze cos umiesz i dlatego ze to lubisz... Myslisz ze jak ktos nielubi informtayki to pojdzie na profil informatyczny... Nie to ucznie ponad poziom i szkoda czasu. Jak ktoś pójdzie na ten prifl to znaczy ze cos umie bo chcial sie nauczyc i sie nauczyl... Ja tam ide na profil informatyczny... Chociaz ja sie przyznam ze sam umie troche tego troche tamtego programowanie to tylko PHP + Administracja jako tako Windowsem 2003+ RedHat Linux, +plus ogolne rozbrajanie systemów operayjnych+hardware...
Ale jak ktos nie bendzie chcial to szkola mu i tak nie pomoze wienc po co mu to wciskac na sile...
Ale jak ktos nie bendzie chcial to szkola mu i tak nie pomoze wienc po co mu to wciskac na sile...
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Ale właśnie oto chodzi, że chcesz iść dalej na Informatykę, ale poprostu czasem nie masz o tym zielonego pojęcia bo w szkole Cię nie nauczą tego co jest dalej, bo program edukacyjny przewiduje tylko przez 12 lat office. Wiem, że idziesz po to, aby się nauczyć ale idziesz też z już czymś co umiesz, ale skoro Informatyka ma być na takim poziomie jak jest to ja bym poprosił zamiast Informatyki tyle samo godzin w-fu
Bo dla mnie w chwili obecnej to Informatyka jest czasem straconym 
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
A dla mnie nie jest. I nie przeszakdza mi to że nic nie robie. Pozatym mówie. Po kiego ma sie ktoś pachać na profil informatyczny skoro nic nie umie.
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
A może kogoś interesuje Informatyka chciałby skończyć studia Informatyczne, ale np. Nie ma komputera w domu i chciałby się uczyć w szkole - ale prawda jest taka, że w szkole nie uczą
Tego co się przydaje człowiekowi
Wiadome, że człowiek który jest i planuje być lekarzem nie wpadnie na studia informatyczne
Ale Ci co chcą pracować jako Informatyk ale nie mają w domu możliwości nauki powinni ją mieć w szkole jakoś na jakimś poziomie, a póki co tego poziomu nie widzę.
-
Mayhen
- Nowy

- Posty: 158
- Rejestracja: śr lip 10, 2002 9:21 pm
- Lokalizacja: 21°41' E | 50°35' N
- Kontakt:
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
informatyk bez swojego komputera ?? Szewc bez butów to jeszcze...
daj spokój, kto na informatyce przetrwa nie robiąc czegoś w domu ??
niby lwia cześć inf. to algorytmika oraz matma, ale nie sprawdzając czegoś w praktyce i nie majac z tym do czynienia na codzien jest malomozliwe nauczenie sie tego.
daj spokój, kto na informatyce przetrwa nie robiąc czegoś w domu ??
niby lwia cześć inf. to algorytmika oraz matma, ale nie sprawdzając czegoś w praktyce i nie majac z tym do czynienia na codzien jest malomozliwe nauczenie sie tego.
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
To tylko Twoja teoria
Znam ludzi, którzy nie mają komputerów w domu z powodów finansowych, ale za to swoją wiedzą służą w gralniach czy C@fe i nie dość, że mają z tego już jakąś kase to jeszcze dostęp do komputerów. Ale te wiedze zdobyli dopiero na studiach. Więc nie mów, że jak ktoś nie ma komputera to nie ma szans na naukę. Ważne, że ma zamiłowanie 
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Zgadzam sie z inisdem i mayhenem...
I wypowiem swoje zdanie...
1. gdzie sie nieruszysz też widać coś z biologi matematyki...
2. Gdybyś musiał sie w szkole uczyć programowania, albo musiał sie uczyć o zaawansowanych echnologiach komputerowych, to byś odpuscił bo to przymus,a tak w domq dla przyjemnośći możesz sie nauczyć tego samego czasmi duzo lepiej i efektywniej...
3. bartek troche obiektywizmu, szkoła jest dla wszystkich infa też i są ludzie, którzy kompów nie lubią i niechca sie o nich uczyć,tak jak ty możesz niechcieć sie uczyc matmy...
4. podział na grupy to bardzo dobry pomysł, ale w tych grupach były niedomówienia czy grafika,czy programowanie czy nauka o technologiach itd.
I wypowiem swoje zdanie...
1. gdzie sie nieruszysz też widać coś z biologi matematyki...
2. Gdybyś musiał sie w szkole uczyć programowania, albo musiał sie uczyć o zaawansowanych echnologiach komputerowych, to byś odpuscił bo to przymus,a tak w domq dla przyjemnośći możesz sie nauczyć tego samego czasmi duzo lepiej i efektywniej...
3. bartek troche obiektywizmu, szkoła jest dla wszystkich infa też i są ludzie, którzy kompów nie lubią i niechca sie o nich uczyć,tak jak ty możesz niechcieć sie uczyc matmy...
4. podział na grupy to bardzo dobry pomysł, ale w tych grupach były niedomówienia czy grafika,czy programowanie czy nauka o technologiach itd.
-
Bartosz Olszewski
- Działa

- Posty: 839
- Rejestracja: pt gru 20, 2002 8:23 pm
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Tak owszem, na codzień się spotykasz z matematyką (sklepy) biologią (otoczenie) i dlatego się uczysz tego. Ale im dalej jesteś w nauce tym masz więcej informacji. A w Informatyce przez ileś lat uczysz się Office którego znasz po przeczytaniu jednej książki, a już nie wspomnę, że znasz go nie czytając jej 
Dlatego tak samo jak z biologią czy innymi róśnie poziom nauki tak samo powinno być z Infomatyką też powinien rosnąć poziom nauki w szkołach.
Dlatego tak samo jak z biologią czy innymi róśnie poziom nauki tak samo powinno być z Infomatyką też powinien rosnąć poziom nauki w szkołach.
-
Mayhen
- Nowy

- Posty: 158
- Rejestracja: śr lip 10, 2002 9:21 pm
- Lokalizacja: 21°41' E | 50°35' N
- Kontakt:
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
od tego są studia.Bartosz Olszewski pisze: Dlatego tak samo jak z biologią czy innymi róśnie poziom nauki tak samo powinno być z Infomatyką też powinien rosnąć poziom nauki w szkołach.
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Ja tez mowie o liceum Mayhen - i to z profilem informatyczno-matematycznym. 2h w tygodniu z podzialem na grupy i robimy jakies tabelki w wordzie. dla mnie marzeniem jest programowanie, tylko, ze jestem tylko klientem w sklepie, w ktorym nie wyznaje sie zasady "klient ma zawsze racje", wiec nie powiem nauczycielce, ze nie chce nudnego office'a tylko Delphi… Taka uwaga nie jest poprawka typu: "zapomniala pani postawic kropke", tylko jest podwazeniem metody nauczania, jaka nauczyciel stosuje/stosowal i bedzie stosowal przez wiele lat. Co najwyzej "zbawieniem" bylo by to, ze jakis nauczyciel od informatyki odwiedza to forum… ale to raczej dosyc skrajne marzenie
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Ale nam sie Piękny FlameWar zrobił
A tera pare kwestii na które nie zdążyłem odpowiedzieć...
Informatyk bez własnego kompa... To jak zołnież bez pistoletu...
Matamatyka wbrew pozorm nie jest aż tak potrzebna w programowaniu... Chyba że ktoś pisze w Assemlerze. Ale np w takich językach jak C#, VisualBasic, J# (mowa ojęzukach .NET), może tylko pozwolić nabrać złych nawyków...
Mam wrażenie że patrzysz na to bardzo subiektywnie a nie obiektywnie. Mi też poziom nie odpowiada bo wiem dużo więcej. Ale sie tym nie przejmuje bo rozumiem że nie każdy chce być informatykiem. Inna sparwa. Jak np. ja miałbym robić zadania domowe z infy dlatego że mi ktos kazał to bym sie raczej zniechęcił (chcociaż pewnie nie przysparzało by mi to większych problemów). Jak ucze sie infy do dla własnej przyjemności a nie dlatego że tak ktoś chce. To tak jak z chemią jeszcze 1 klasie nawet mi to odpowiadało.. No coż tera jest co najmniej źle..
Offica znasz po przeczytaniu jednej książki
. Wszytkich jego funkcji pewnie sami twórcy nie znają (pisanie makr w VisualBAsic, zaawansowane zarządzanie bazami Accessa itp). Szkoła nie uczy szkoła przygotowuje w zakresie podstawowym. To czy będziesz chciał sie uczyć zależy tylko od ciebie...
Pozatym ble bla. Ta dyskusja nie już sensu. Każdy z nas uważa że ma racje z tym że ja Lucynda, Mayhen, patrzymy bardziej obiektywnie...
A tera pare kwestii na które nie zdążyłem odpowiedzieć...
Informatyk bez własnego kompa... To jak zołnież bez pistoletu...
Matamatyka wbrew pozorm nie jest aż tak potrzebna w programowaniu... Chyba że ktoś pisze w Assemlerze. Ale np w takich językach jak C#, VisualBasic, J# (mowa ojęzukach .NET), może tylko pozwolić nabrać złych nawyków...
Mam wrażenie że patrzysz na to bardzo subiektywnie a nie obiektywnie. Mi też poziom nie odpowiada bo wiem dużo więcej. Ale sie tym nie przejmuje bo rozumiem że nie każdy chce być informatykiem. Inna sparwa. Jak np. ja miałbym robić zadania domowe z infy dlatego że mi ktos kazał to bym sie raczej zniechęcił (chcociaż pewnie nie przysparzało by mi to większych problemów). Jak ucze sie infy do dla własnej przyjemności a nie dlatego że tak ktoś chce. To tak jak z chemią jeszcze 1 klasie nawet mi to odpowiadało.. No coż tera jest co najmniej źle..
Offica znasz po przeczytaniu jednej książki
Pozatym ble bla. Ta dyskusja nie już sensu. Każdy z nas uważa że ma racje z tym że ja Lucynda, Mayhen, patrzymy bardziej obiektywnie...
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
Wiecie, ja przez te wszystkie lata informatyki w szkole nauczyłem się jednej przydatnej rzeczy, o której nie wiedziałem, ale było to w klasie 3.
Przyznam, że dotąd nie stosowałem tej metody, bo nie potrzebowałem. Grę przeważnie zamyka się poprzez Exit bądź Quit, a nie "sadystycznie"
poprzez zamknięcie całego programu! 
I na lekcji najbardziej denerwuje mnie jedna rzecz... że na koniec roku wszyscy mają pozytywne oceny...
Ja robię prezentacje, www, różne bajery adminowi na sali do komputera, gazetkę szkolną, w Corelu się bawię, daję babie od informatyki różne programy i dostaję na koniec szóstkę. OK, ale inni też, którzy nic nie robią tylko cały czas "ciupią" w Counter-Strike'a i raz na semestr zrobią jakieś zadanie.
I facet do mnie jeszcze tak:
Bez komentarza. To ja mam odwalać całą robotę, tak? On narysuje mi na kartce jakieś bazgroły, a ja mam się męczyć jak to ma wyglądać, skąd wziąść jakieś fajne zdjęcia itp?
Dziękuję, ja się w to nie piszę. I tak powinienem mieć już 6 na koniec roku!
I tyleDo zamknięcia programu możemy użyć kombinacji ALT+F4
I na lekcji najbardziej denerwuje mnie jedna rzecz... że na koniec roku wszyscy mają pozytywne oceny...
Ja robię prezentacje, www, różne bajery adminowi na sali do komputera, gazetkę szkolną, w Corelu się bawię, daję babie od informatyki różne programy i dostaję na koniec szóstkę. OK, ale inni też, którzy nic nie robią tylko cały czas "ciupią" w Counter-Strike'a i raz na semestr zrobią jakieś zadanie.
I facet do mnie jeszcze tak:
Heh... ale i tak powinienem mieć za pomoc w innych sprawach! Poza tym kolega jeszcze tak do mnie mówi (bo facet powiedział to do nas dwóch):Jak zrobicie tą stronę szkolną, to macie na koniec szóstki
- No to jak, robimy tę stronę? Fajnie, bo będziemy mieć szóstki!
- A co ty będziesz robił?
- Ja zaprojektuję wygląd, a ty zrobisz
Ostatnio zmieniony pn gru 08, 2003 9:44 pm przez KaRoL, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Totalne dno na informatyce w szkole
10 pages n counting…
tak zgadzam sie matematyka nie jest az tak potrzebna w programowaniu jak to mowia nauczyciele - a wynika to z ich poziomu… choc osobiscie uwazam logike (nie weim jak u innych ale ja ja zaczelem 1 klasie LO) za przedmiot potrzebny/przydatny do programowania
tak zgadzam sie matematyka nie jest az tak potrzebna w programowaniu jak to mowia nauczyciele - a wynika to z ich poziomu… choc osobiscie uwazam logike (nie weim jak u innych ale ja ja zaczelem 1 klasie LO) za przedmiot potrzebny/przydatny do programowania