Co to znaczy „dobry program partnerski”? Z pewnością taki, na którym możesz dużo zarobić. To fakt. Ale co dokładnie sprawia, że dany PP jest lepszy od innych?
PP, czyli… Pułapka Prowizji
Który program partnerski wydaje Ci się atrakcyjniejszy – ten, który oferuje 5% prowizji, czy ten z prowizją 20%? Pierwsza odpowiedź, która się nasuwa, to: „no jasne, że ten drugi! Przecież większa prowizja to większe dochody mniejszym kosztem i w krótszym czasie!”
Ale uważaj. Prowizja 5% w pierwszym przykładzie to rzeczywiście niewiele, ale dzięki innym zaletom (o których powiemy sobie później) taki program może okazać się dużo bardziej atrakcyjny.
Prowizja JEST ważna, bo to ona po części decyduje o tym, ile zarobisz. Nie popełniaj jednak krytycznego błędu i nie wybieraj PP wyłącznie na podstawie prowizji, którą oferuje. Inne czynniki są równie ważne.
Cookies, czyli rola ciastek w PP
Cookies (ang. „ciastka”) to niewielkie pliki, zapisywane na komputerze użytkownika. Używane są m.in. do identyfikacji internauty przy kolejnych wizytach na stronie WWW.
W programach partnerskich cookies służą do przypisywania internauty danemu partnerowi. Wyjaśnię to na prostym przykładzie:
1. Pan Iksiński odwiedza stronę o literaturze science-fiction. Czyta recenzję książki i decyduje, że musi ją mieć. Na końcu recenzji jej autor umieścił link partnerski do ksiegarni internetowej, w której można kupić książkę. Pan Iksiński klika na link.
2. Kiedy wchodzi na stronę księgarni, na jego komputerze zapisywane jest cookie z identyfikatorem partnera. Iksiński nie decyduje się jeszcze na zakup – postanawia dokonać go następnego dnia. Wyłącza komputer i idzie spać, ale cookie pozostaje zapisane.
3. Pan Iksiński wstaje rano i przypomina sobie, że miał zamówić książkę. Wchodzi (tym razem bezpośrednio, nie przez stronę partnera) na strony księgarni, znajduje interesującą go pozycję i w kilka chwil później składa zamówienie.
4. Iksiński odbiera paczkę, płaci i zagłębia się w lekturze… A partner? Cieszy się – zarobił prowizję od sprzedaży książki!
Jak widać, cookies to rozwiązanie niezwykle korzystne dla partnerów. Dzięki „ciastkom” wysiłek partnera nie idzie na marne – otrzymuje prowizję nawet wtedy, gdy klient dokona zakupu kilka, kilkanaście dni później.
Na rozbudowanym systemie cookies oparty jest program partnerski cnebPoints. Na stronie WWW programu znajduje się dokładny opis tego systemu – warto się z nim zapoznać, tym bardziej, że sam program jest naprawdę bardzo dobry.
Forma współpracy – link, a może coś innego?
Ogólnie rzecz biorąc, możemy wyróżnić dwie podstawowe formy współpracy:
1. Link referencyjny – partner otrzymuje link ze specjalnym kodem.
2. Formularz – partner otrzymuje gotową stronę WWW lub jej fragment.
Zastanówmy się przez chwilę nad zaletami i wadami obu rozwiązań.
Link partnerski jest zdecydowanie wygodniejszy – wystarczy, że partner „nastroi” odpowiednio użytkownika, aby ten kliknął w link. W chwili kliknięcia rola partnera się kończy.
Formularz jest rozwiązaniem bardziej czasochłonnym dla partnera – często musi on poświęcić sporo wysiłku, aby odpowiednio dopasować formularz do swojej strony. Z drugiej strony, potencjalny klient nie może ominąć partnera przy zakupie – po prostu nie wie, że partner reprezentuje inną firmę.
Coraz bardziej popularne staje się łączenie linku partnerskiego z cookies (o których napisałem wyżej). Rozwiązanie to w dużym stopniu eliminuje problem pomijania partnera przy zakupie. Dzięki obecności „ciastka” partner otrzyma należną mu prowizję nawet wtedy, gdy klient powróci na stronę firmy po dłuższym czasie.
W moim prywatnym rankingu forma współpracy „link partnerski + cookie” zajmuje zasłużone pierwsze miejsce. Rozwiązanie to wciąż jednak jest mało popularne, dlatego jeśli masz wybrać pomiędzy zwykły linkiem partnerskim a formularzem, skłoń się raczej w kierunku formularza.
Jeśli zaś nie masz wyboru i interesujący Cię PP oferuje tylko zwykły link partnerski – nie rezygnuj! Również przy tym rozwiązaniu będziesz osiągać bardzo dobre wyniki. Musisz po prostu przekonać odwiedzającego, że produkt który mu polecasz jest wart zakupu za pierwszym podejściem. 🙂
Poziomy – jeden, dwa, a może więcej?
Dwupoziomowy program partnerski to taki, w którym prowizję otrzymujesz również od dochodów partnerów poleconych przez Ciebie. Poziomów może być więcej – wtedy oczywiście otrzymasz prowizję również od dochodów partnerów poleconych przez Twoich poleconych…
Z doświadczenia wiem, że dochód w programie partnerskim zależy od tego, ile TOBIE uda się sprzedać. Prowizje od dochodów osób poleconych przez Ciebie mogą być miłym dodatkiem, ale Ty MUSISZ skoncentrować się na skutecznej współpracy przy sprzedaży – nie na szukaniu nowych partnerów.
To proste – promuj PRODUKT, nie PROGRAM.
Płatne PP – czasem warto zapłacić
Do udziału w niektórych PP niezbędna jest pewna inwestycja. Może to być np. wykupienie abonamentu lub zakup produktu firmy.
Program partnerski Piotra Majewskiego wymaga opłacenia abonamentu za dostęp do jego serwisu CzasNaE-Biznes. Program jest świetny, więc warto to zrobić – tym bardziej, że „CzasNaE-Biznes” jest najlepszą bazą informacji o e-biznesie i e-marketingu (również w programach partnerskich) w Polsce.
Program partnerski @VirtualCorporation też jest płatny – aby móc w nim uczestniczyć, trzeba wykupić serwer WWW. Na korzystanie z serwerów @VC zdecydowałem się już dawno i wcale nie zamierzam rezygnować – są po prostu bardzo dobre i świetnie spełniają moje oczekiwania. Ich program partnerski uważam za najlepszy w swojej kategorii.
Jeśli znalazłeś odpowiedni dla siebie, dobry program partnerski i jest on w jakiś sposób płatny – zapłać za możliwość udziału w nim.
Baza produktów – czy możesz to sprzedać?
Najważniejszą cechę PP zostawiłem na koniec. MUSISZ, MUSISZ, (…), MUSISZ wybrać PP oferujący takie produkty/usługi, którymi będą zainteresowani Twoi odwiedzający.
Wyobraź sobie, że prowadzisz stronę WWW dla eskimosów (hmm… no dobrze, mogłem wymyślić coś lepszego). Znajdujesz wspaniały PP – 50% prowizji (bardzo dużo), rozbudowany system cookies, brak jakichkolwiek opłat za przystąpienie i udział, dwa poziomy… Przystępujesz do niego, umieszczasz linki na stronie i czekasz. Czekasz, czekasz… i nic. Absolutne zero. Niestety, program partnerski prowadzi firma, która produkuje i sprzedaje lód. Parafrazując pewne powiedzenie…
„Nie sprzedasz lodu eskimosom.” Kropka.
Możesz zarobić duże, naprawdę duże pieniądze w programie, który oferuje Ci 2% prowizji i zwykłe linki partnerskie (bez cookies) – ale ma dobre produkty, którymi zainteresują się Twoi odbiorcy. Dlatego tak ważne jest wykonanie szkicu Twojego idealnego odwiedzającego – dopiero wiedząc kim jest i jaki jest, możesz dobrać właściwy PP i skutecznie promować wybrane produkty lub usługi.
