Mniej niż jedna trzecia pytań wysłanych przez klientów do sklepów internetowych doczekuje się odpowiedzi – takie wyniki przynosi badanie firmy Transversal.Najgorzej pod tym względem wypadają sklepy detaliczne z elektroniką. Tylko trzy na dziesięć nadesłanych do ich działów obsługi klienta pytań powraca z odpowiedzią. Niestety większość otrzymanych odpowiedzi jest bardzo ogólna i odbiega od tematu z jakim zwrócił się do nich klient.
Niewiele lepiej jest w przypadku sklepów z odzieżą, płytami CD, książkami czy oferujących produkty spożywcze. Tutaj około połowy pytań powracało z odpowiedzią.
Podczas badania pytano o to jak długo trzeba czekać na dostawę oraz jak można zwrócić nabyty towar.
Pomimo tego, że zakupy w sieci stają się coraz popularniejsze, to większość sklepów wciąż nie rozwija działów obsługi klienta, co wkrótce może odbić sie na nich samych.
A jak jest w Polsce?
Postanowiliśmy to sami sprawdzić i wysłać do kilku sklepów parę pytań. Jeden ze sklepów handlujących sprzętem sportowym udzielił nam odpowiedzi już po 7 minutach! Ponadto odpowiedź była niezwykle konkretna.
Inny, również handlujący sprzętem sportowym, nie udzielił odpowiedzi do dziś, czyli przez 10 dni, pomimo tego, że dokonaliśmy w nim zakupu. Zaraz po złożeniu zamówienia otrzymaliśmy automatyczną wiadomość o jego przyjęciu i prośbę o wpłatę tylko, że… Nie podano numeru konta, przez co do dziś transakcja nie została sfinalizowana. Podany na stronie sklepu telefon również milczy.
Jeśli chodzi o sklepy z artykułami elektronicznymi oraz książkami, to połowa z nich odpowiedziała na nasze pytanie.
