W tym miesiącu Google uzyskało ciekawy patent nazwany 'Modyfikacja zawartości i reklam w publikacjach’. Wiele blogów podchwyciło temat, spekulując, że Google może niedługo zacząć oferować użytkownikom możliwość kreacji dostosowanego do ich potrzeb, drukowanego magazynu zawierającego treści z Internetu. To wszystko wraz ze specjalnie dostosowanymi, drukowanymi w czasopiśmie, reklamami. Spekulacje okazują się nie być zbyt dalekie od prawdy. Projekt ustanowiony w maju, wskazuje błędy w istniejących czasopismach drukowanych: n
n
Obecnie klienci mogą kupować różnorodne publikacje w różnorodnych formach: drukowanych (jako gazety codzienne, tygodniki, miesięczniki), publikacjach elektronicznych (gazety elektroniczne, e-booki, elektroniczne wersje miesięczników) itd. Wydawcy ustalają zawartość takich magazynów, a reklamodawcy decydują które reklamy będą w tych publikacjach widoczne. W momencie, kiedy czytelnicy nie mają żadnej kontroli, ani nad zawartością, ani nad reklamami w publikacjach, mogą kupować produkt, który przynajmniej w części nie jest dla nich interesujący. n
n
Wydawcom brakuje często wglądu w profil konsumenta kupującego ich gazetę, a co za tym idzie, rozmijają się z określeniem potrzeb konsumenta co owocuje publikowaniem chybionych reklam. Jest również tak, że ze względu na ograniczone możliwości targetowania rynku przez reklamodawców, nie ma wyraźnych standardów dla reklam. (całostronicowa reklama być może mogłaby zostać zredukowana do połowy strony aby lepiej pasować do charakteru publikacji i potrzeb konsumenta). Efektem tego jest wykupywanie przez reklamodawców miejsca na reklamę z nadzieją na trafienie w swój target, a reklama ta, tak naprawdę jest bezwartościowa z punktu widzenia dotarcia do konsumentów. n
n
Reklamodawcy mają również problem z określeniem nowych możliwości reklamy względem targetu, mają bowiem ograniczony wgląd w potrzeby i pragnienia konsumentów. n
n
Wg Google’a rozwiązaniem jest umożliwienie użytkownikom wyszukiwania ich własnej zawartości i otrzymywanie elektronicznej, bądź drukowanej wersji finalnego produktu, który będzie zawierał reklamy dostosowane idealnie do czytelnika. n
n
Oczywiście, to na razie tylko projekt. Zaś historia zabawy Google’a z drukiem jest n
n
Lata mogą upłynąć, zanim Google zdecyduje się na wydanie pomysłu, jeśli w ogóle się zdecyduje, ale zastanawiające jest również to, jak efektywny byłby taki pomysł, gdyby czasopisma zdecydowały się na personalizację zawartości w podobny sposób. Google mogłoby wystąpić wtedy z pozwem o kradzież pomysłu. Nadzieją Google’a jest oczywiście opatentowanie pomysłu i dostarczanie wszelkich reklam.
Czasopismo od Google
Udostępnij ten artykuł
Zostaw komentarz lub opinię
