Stworzony w 1999 roku, udostępniony publicznie w 2003 wirtualny świat przynosi coraz większe zyski jego twórcy – firmie Linden Lab. Świat avatarów oraz linden dolarów po okresie zastoju znowu zaczął cieszyć się większą popularnością.Second Life największą popularność miał pod koniec sierpnia 2007 roku, kiedy to zarejestrowanych było 9 milionów graczy, z czego 1,5 miliona stanowili aktywni użytkownicy logujący się raz na 60 dni. W późniejszym okresie zapewniał coraz mniejsze dochody jego twórcom, nie przybywało także nowych graczy gotowych zamienić $ na lindenowską walutę.
Początek roku przyniósł jednak 25% wzrost liczby graczy względem września ubiegłego roku. Także o 25% wzrosły wydatki linden dolarów. Szefowie Liden Lab twierdzą, że za wzrost ten odpowiada cały czas ”krzykliwa reklama”, jaką serwis otrzymał na początku swego istnienia.
Wzrasta ilość avatarów, wzrasta ilość pieniędzy przez nich wydanych, wzrasta także ilość spędzonego czasu. W styczniu było to już 41,5 miliona godzin.
W ostatnim czasie twórcy wirtualnego świata zostali posądzeni o przedstawianie błędnych statystyk polegających na wliczaniu użytkowników, którzy po założeniu konta nigdy później się tam nie zalogowali i tym bardziej nie kupili nic za lindenowskie dolary.
Za najbardziej udaną funkcję serwisu uważa się możliwość odbywania spotkań biznesowych z partnerami z odległych zakątków świata. Second Life jest ceniony również przez pracowników największych firm, dla których stanowi forum dla bieżących wydarzeń firmowych.
Życie w wirtualnym świecie kosztowało graczy w zeszłym roku 360 milionów dolarów, dlatego aby zachęcić do dalszego wydawania $, Linden Lab usprawnia sposób komunikacji avatarów. Dotychczas kontakt z innymi można było nawiązać poprzez wstukiwanie słów na klawiaturze, obecnie serwis pozwala na rozmowę za pomocą głosu.
