Korzystając z tej strony zgadzasz się z polityką prywatności i regulaminem.
Akceptuj
WebInside.plWebInside.plWebInside.pl
  • Aktualności
  • Technologie
  • WWW
  • E-marketing
  • AI
  • Poradniki
  • e(Biznes)
Szukaj
  • Kontakt
  • Forum
WebInside.pl © 2023.
Czytasz: Na czym polega przechwytywanie domen i jak można na tym zarobić?
Udostępnij
Zaloguj się
Powiadomienia
Aa
WebInside.plWebInside.pl
Aa
Szukaj
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Technologie webowe
  • Publicystyka
  • E-marketing
  • Poradniki
  • AI
  • Technologie
  • Artykuły partnerskie
  • Więcej
    • Kontakt
    • Mapa strony
Masz już konto? Zaloguj się
  • Aktualności
  • Technologie
  • WWW
  • E-marketing
  • AI
  • Poradniki
  • e(Biznes)
WebInside.pl © 2023.
WebInside.pl > e(Biznes) > Na czym polega przechwytywanie domen i jak można na tym zarobić?
e(Biznes)

Na czym polega przechwytywanie domen i jak można na tym zarobić?

WebInside.pl
Ostatnia aktualizacja: 23.05.2026
WebInside.pl
Udostępnij
Udostępnij

Przechwytywanie domen polega na zautomatyzowanym, błyskawicznym rejestrowaniu atrakcyjnych adresów internetowych w ułamkach sekundy po tym, jak ich poprzedni właściciel nie opłacił przedłużenia abonamentu. Zarabianie na tym procederze opiera się na przejęciu wartościowego adresu z dobrą historią SEO lub popularnym słowem w nazwie, a następnie odsprzedaniu go z dużym zyskiem bezpośredniemu klientowi biznesowemu. Prawda jest zresztą absolutnie taka, że to brutalna gra maszyn i algorytmów. Człowiek z myszką w ręku nie ma tu absolutnie żadnych szans.

Zawartość
Jak dokładnie przebiega proces przechwytywania wygasających domen?Co dzieje się, gdy ktoś zapomni opłacić swój adres internetowy?Ile można zarobić na handlu przechwyconymi domenami w Polsce?Gdzie i komu najlepiej sprzedawać odzyskane adresy?Jakie narzędzia do backorderingu dają realną przewagę na giełdzie?Czy ręczne rejestrowanie ma jeszcze jakikolwiek sens?Jak ocenić wartość domeny przed zleceniem jej przechwycenia?Na jakie metryki SEO i wskaźniki uważać, by nie kupić spamu?Jak zminimalizować ryzyko prawne przy przejmowaniu cudzych nazw?Najczęściej zadawane pytania (FAQ)Źródła i bibliografia

Zajmujemy się rynkiem wtórnym od kilkunastu lat. Widzieliśmy tysiące świetnych adresów, które przepadły przez zwykłe gapiostwo wielkich firm. Wykupienie nazwy, z której ktoś zrezygnował, to w pełni legalny biznes. Wymaga jednak twardej wiedzy o strukturze internetu, znajomości procedur rejestratorów i odpowiedniego budżetu na start. To nie jest zajęcie dla kogoś o słabych nerwach. Ryzyko pomyłki kosztuje twardą gotówkę.

Jak dokładnie przebiega proces przechwytywania wygasających domen?

Zrozumienie tego mechanizmu wymaga spojrzenia na cykl życia adresu internetowego. Rejestrujesz nazwę na rok. Płacisz. Po upływie tego czasu masz obowiązek ją odnowić. Zdecydowana większość abonentów ustawia autoodnawianie i zapomina o sprawie. Czasami jednak karta płatnicza wygasa. Ktoś ignoruje maile od rejestratora. Firma bankrutuje. Właściciel po prostu umiera. Powodów są setki.

Adres nie wraca do puli wolnych nazw od razu po minięciu terminu ważności. To mit. W polskim rejestrze NASK domena z końcówką .pl wchodzi w tak zwany okres kwarantanny. Trwa on dokładnie trzydzieści dni. W tym oknie czasowym dotychczasowy abonent wciąż ma wyłączne prawo do opłacenia faktury i przywrócenia działania strony. Z zewnątrz usługa przestaje działać. Strona wyświetla błąd. Poczta e-mail odbija wiadomości do nadawców. Ale nazwa wciąż jest technicznie zajęta.

Prawdziwa walka zaczyna się w trzydziestym pierwszym dniu. Jeśli przelew nie dotrze na konto NASK, domena zostaje usunięta z bazy. Uwalnia się. W ułamku sekundy staje się dostępna dla każdego na świecie. Właśnie na ten ułamek sekundy czekają serwery firm zajmujących się przechwytywaniem, czyli tak zwanym dropcatchingiem. Wysyłają one potężną ilość zapytań przez protokół EPP wprost do głównego rejestru. Kto pierwszy wyśle komendę rejestruj, ten przejmuje adres. Różnice w czasie mierzymy w milisekundach.

Co dzieje się, gdy ktoś zapomni opłacić swój adres internetowy?

W praktyce wygląda to jak wyścig zbrojeń. Największe giełdy domen w Polsce mają bezpośrednie, dedykowane łącza z rejestrem krajowym. Płacą za to ogromne pieniądze. Zwykły użytkownik siedzący przed komputerem w domu i odświeżający przeglądarkę przegra to starcie w stu procentach przypadków. Zanim zdążysz mrugnąć, skrypt giełdy już zarejestrował wygasającą nazwę na swoje dane.

Dlatego właśnie korzystamy z usług backorderingu. Zlecamy profesjonalnej firmie próbę złapania adresu dla nas. Robimy to z poziomu panelu na giełdzie. Dodajemy interesującą nas nazwę do obserwowanych. Zaznaczamy chęć przechwycenia. Resztę robią maszyny.

  • Rejestrator podłącza swoje serwery i czeka na dokładną sekundę uwolnienia nazwy.
  • Gdy adres spada, skrypt wysyła żądanie rejestracji szybciej niż konkurencja.
  • Jeśli przechwycenie się uda, domena trafia na twoje konto. Płacisz ustaloną stawkę za sukces.
  • Gdy tę samą nazwę zleciło do przechwycenia kilku użytkowników, giełda organizuje zamkniętą licytację. Wygrywa ten, kto zapłaci więcej.

Warto pamiętać o jednej specyficznej usłudze dostępnej tylko w Polsce. To opcja na domenę. NASK pozwala wykupić prawo pierwokupu do dowolnego, aktualnie zajętego adresu z końcówką .pl. Kosztuje to kilkadziesiąt złotych rocznie. Jeśli w ciągu tych trzech lat właściciel nie przedłuży nazwy, osoba posiadająca opcję dostaje czternaście dni na jej rejestrację bez żadnej walki z automatami. To najtańsza i najbezpieczniejsza droga. Niestety, najlepsze adresy od dawna mają już założone opcje przez wielkich inwestorów. Zostaje nam brutalna walka o spady na giełdach.

Ile można zarobić na handlu przechwyconymi domenami w Polsce?

Zyski zależą w całości od twojej umiejętności wyceny i negocjacji. Zarabiamy na tym od trzystu złotych do kilkudziesięciu tysięcy za pojedynczą transakcję. Nie ma górnej granicy. Wszystko dyktuje rynek i desperacja kupującego.

Przejdźmy do konkretów z naszego podwórka. Miesiąc temu analizowaliśmy spadające adresy z kategorii usług budowlanych. Zauważyliśmy wygasającą domenę lokalnej firmy hydraulicznej z Ząbek pod Warszawą. Miała świetny, krótki adres i ponad osiem lat historii w Google. Zleciliśmy jej przechwycenie za niecałe sto złotych. Udało się bez licytacji. Wysłaliśmy maile do pięciu innych hydraulików działających na terenie Ząbek i okolic. Trzy dni później sprzedaliśmy ją za dwa i pół tysiąca złotych jednemu z nich. Czysty zysk to dwa tysiące czterysta złotych przy nakładzie pracy rzędu dwóch godzin. To jest właśnie esencja tego biznesu.

Możesz monetyzować przejęte adresy na cztery główne sposoby:

  • Bezpośrednia sprzedaż klientowi końcowemu (outbound). Szukasz firm o podobnym profilu i proponujesz im zakup. To najtrudniejsza, ale najbardziej opłacalna metoda.
  • Wystawienie na giełdzie domen (Aftermarket, Premium). Ustawiasz cenę Kup Teraz i czekasz, aż ktoś sam zgłosi się po adres. Pieniądze zamrażasz na dłużej.
  • Dzierżawa adresu. Wynajmujesz domenę innej firmie za stałą, miesięczną opłatę. Zachowujesz własność i generujesz pasywny dochód.
  • Budowa zaplecza SEO. Wykorzystujesz moc przechwyconej domeny do pozycjonowania własnych projektów lub sprzedajesz linki agencjom marketingowym.

Gdzie i komu najlepiej sprzedawać odzyskane adresy?

Akurat tutaj nie ma co liczyć na cud. Najlepszym klientem jest zawsze firma, która ma podobną nazwę, ale używa gorszej końcówki. Przykład? Masz adres kowalski-okna.pl. Ktoś inny działa pod kowalskiokna.com.pl lub kowalski-okna.eu. Uderzasz prosto do niego. Oferujesz poprawę wizerunku. Tłumaczysz, że klienci i tak odruchowo wpisują polską końcówkę i trafiają w próżnię.

Drugim świetnym celem są dawni właściciele. Brzmi to brutalnie. Ale to częsta praktyka. Ktoś zapomniał opłacić faktury. Ty przechwytujesz domenę. Dzień później były abonent budzi się, widzi niedziałającą stronę i wpada w panikę. Sam do ciebie pisze. Zazwyczaj takie transakcje zamykają się bardzo szybko. Ustalasz cenę, która boli, ale nie rujnuje biznesu. Sprzedajesz i idziesz dalej.

Siedzieliśmy kiedyś w biurze do czwartej nad ranem we wtorek, analizując logi z nieudanego wdrożenia skryptu do wyceny, zresztą szlag człowieka trafia jak API giełdy rzuca błędami bez powodu. Ręcznie musieliśmy odfiltrować listę. Wtedy właśnie ręcznie znalazłem domenę po dużej, upadłej agencji eventowej. Wystawiliśmy ją na giełdzie bez żadnego mailingu. Poszła po tygodniu za czternaście tysięcy. Kupiła ją konkurencyjna agencja tylko po to, by przejąć ruch ze starych linków i zapytań z wyszukiwarki. Czasem po prostu masz farta.

Jakie narzędzia do backorderingu dają realną przewagę na giełdzie?

Bez odpowiedniego oprogramowania i kont na giełdach jesteś ślepy i głuchy. Rynek wtórny w Polsce jest zdominowany przez kilka głównych podmiotów. Aftermarket zgarnia zdecydowaną większość najlepszych spadów. Jeśli chcesz na poważnie wejść w ten biznes, musisz założyć tam konto i wpłacić środki na pre-paid. Bez zabezpieczenia finansowego żaden system nie przyjmie twojego zlecenia.

Kolejnym potężnym graczem jest Premium. Mają własną infrastrukturę i często wygrywają wyścigi z Aftermarketem przy najbardziej obleganych nazwach. Zlecamy przechwycenie tego samego adresu w obu tych serwisach. Zwiększa to szanse na sukces. Płacimy tylko tam, gdzie maszyna zadziała szybciej.

W przypadku nazw globalnych, takich jak .com, .net czy .org, musimy korzystać z zagranicznych platform. DropCatch i SnapNames to liderzy rynkowi. Ich skuteczność opiera się na posiadaniu tysięcy małych firm-krzaków zarejestrowanych w ICANN. Kiedy adres .com wygasa, rzucają do walki całą armię swoich wirtualnych rejestratorów, zapychając łącza protokołu EPP. Wygrywają siłą i masą.

Czy ręczne rejestrowanie ma jeszcze jakikolwiek sens?

Prawie żadnego. Chociaż zdarzają się wyjątki. Jeśli domena jest całkowicie bezwartościowa z punktu widzenia SEO i nie składa się z popularnych słów słownikowych, automaty mogą ją zignorować. Nikt nie złoży na nią zlecenia. Wtedy faktycznie po upływie kwarantanny staje się wolna i wisi w rejestrze. Wchodzisz na stronę zwykłego dostawcy hostingu i kupujesz ją za kilkanaście złotych.

Zarabianie na takich adresach to jednak rzadkość. Nikt nie rzuci się na nazwę w stylu „fhu-janusz-kowalski-transport-1998.pl”. Skupiamy się na nazwach generycznych i krótkich. Opony.pl. Kredyty.pl. Nawet ucinając oczekiwania o połowę, dwuliterowe lub trzyliterowe nazwy to wciąż święty Graal. Tu ręczne próby to strata czasu i prądu w komputerze.

Jak ocenić wartość domeny przed zleceniem jej przechwycenia?

Wrzucanie pieniędzy w każdy spadający adres to szybka droga do bankructwa. Zdecydowana większość uwalnianych nazw to kompletny śmietnik. Musisz umieć oddzielić ziarno od plew. Robimy to na podstawie twardych danych i wskaźników z narzędzi analitycznych.

Zwracamy uwagę na historię profilu linków. Używamy do tego Ahrefs i Majestic. Sprawdzamy, jakie strony odsyłają do badanej domeny. Jeśli widzę linki z potężnych portali informacyjnych, uniwersytetów czy instytucji rządowych, od razu dodaję adres do koszyka. Taki profil to ogromna wartość dla agencji SEO. Płacą za to duże pieniądze. Z drugiej strony, jeśli domena ma tysiące linków z chińskich forów lub rosyjskich stron dla dorosłych, uciekam od niej. To spalony adres. Totalny syf w profilu linków, który Google dawno oflagowało i zbanowało.

Sprawdzamy też historię treści za pomocą Archive.org (Wayback Machine). Musisz wiedzieć, co znajdowało się na tej stronie pięć czy dziesięć lat temu. Jeżeli pod adresem była legalna firma budowlana, jest super. Jeśli ktoś postawił tam zaplecze hazardowe lub sklep ze sterydami, domena jest zatruta. Żaden poważny klient jej nie kupi.

Na jakie metryki SEO i wskaźniki uważać, by nie kupić spamu?

Wartościowe adresy charakteryzują się konkretnymi wskaźnikami. Wymaga to inwestycji w abonamenty narzędzi SEO. Bez tego zgadujesz. A w biznesie zgadywanie kosztuje.

Metryka Analityczna Pożądana wartość (Domena czysta) Sygnał alarmowy (Domena zbanowana)
Trust Flow (Majestic) Powyżej 15, zbliżone do Citation Flow Poniżej 5 lub ogromna dysproporcja do CF
Domain Rating (Ahrefs) Wyższe niż 20, stabilny wykres Gwałtowne spadki DR do zera w historii
Anchory linków Nazwa firmy, adres URL, naturalne zwroty Chińskie znaki, nazwy leków na receptę, kasyna
Indeksacja w Google Strona (lub jej resztki) widoczna po wpisaniu site:domena.pl Całkowity brak wyników mimo trwającej kwarantanny

Kierowanie się wyłącznie metrykami to błąd początkujących. Znam wielu ludzi, którzy kupili domenę z DR na poziomie 60. Byli zachwyceni. Okazało się, że cały ten autorytet pochodził z jednego, zmanipulowanego przekierowania 301, które ktoś zdjął tydzień później. Wskaźniki spadły do zera. Pieniądze wyrzucone w błoto. Zawsze analizuj linki ręcznie.

Jak zminimalizować ryzyko prawne przy przejmowaniu cudzych nazw?

Handel domenami przypomina czasem chodzenie po polu minowym. Największym zagrożeniem nie jest utrata stu złotych na nieudanej inwestycji. Problemem jest zderzenie się z prawnikami potężnej korporacji. Jeśli przechwycisz domenę zawierającą zastrzeżony znak towarowy, masz gwarantowany problem.

Arbitraż domenowy to zjawisko, o którym musisz wiedzieć wszystko. Jeśli zarejestrujesz adres pyszna-coca-cola.pl z zamiarem odsprzedaży, amerykański koncern nie wyśle ci oferty kupna. Wyśle ci pismo przedsądowe. Zarzucą ci cybersquatting, czyli działanie w złej wierze. Sprawa trafi do sądu polubownego przy PIIT lub bezpośrednio do WIPO. Przegrasz. Odbiorą ci domenę siłą, a ty pokryjesz koszty postępowania.

Unikamy jak ognia nazw własnych dużych firm. Zostawiamy w spokoju znaki towarowe, nazwy banków, instytucji i znanych marek. Skupiamy się na generykach. Słowo „rowery” nie jest zastrzeżone. Słowo „mechanik” też nie. Rejestracja takich adresów jest w stu procentach bezpieczna i legalna. Nikt nie ma wyłącznego prawa do języka polskiego ujętego w słowniku.

Zanim zainwestujesz większą kwotę w przechwycenie świetnie brzmiącej domeny, wejdź na stronę Urzędu Patentowego RP. Przeszukaj bazę znaków towarowych. Sprawdź też bazę europejską EUIPO. Zrobienie tego zajmuje dosłownie dwie minuty. Ratuje przed wielomiesięcznym stresem i pozwami. To w zasadzie darmowa polisa ubezpieczeniowa dla twojego kapitału inwestycyjnego.

Rynek wtórny adresów internetowych nie wybacza błędów, lenistwa i ignorancji. Jeśli myślisz, że wrzucisz tysiąc złotych na giełdę i po tygodniu wyjmiesz dziesięć tysięcy bez żadnego wysiłku, mocno się rozczarujesz. Stracisz budżet na śmieciowe nazwy, których nikt nie chce. Ale jeśli usiądziesz, przeanalizujesz dane, zaczniesz pisać bezpośrednie maile do firm i zrozumiesz logikę wyceny B2B, zbudujesz zyskowne i powtarzalne źródło dochodu. Myślisz, że dasz radę znieść odrzucenie po wysłaniu pięćdziesięciu maili i czekać na tego jednego klienta, który zapłaci stawkę z marżą rzędu tysiąca procent? Sprawdź sam. Złóż pierwsze zlecenie backorderu, wyceń rynek i ruszaj na łowy. Nikt nie zrobi tego za ciebie.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  • Co to jest przechwytywanie domen?
    Przechwytywanie domen to proces błyskawicznej rejestracji adresu internetowego w momencie, gdy jego poprzedni właściciel nie opłacił odnowienia i nazwa wróciła do puli wolnych adresów. Wykorzystuje się do tego zautomatyzowane skrypty (backordering).
  • Ile czasu trwa kwarantanna domeny .pl?
    Kwarantanna dla domen z końcówką .pl trwa dokładnie 30 dni od momentu wygaśnięcia opłaconego abonamentu. W tym czasie tylko dotychczasowy abonent może ją odnowić.
  • Czy handel przechwyconymi domenami jest w pełni legalny?
    Tak, rejestrowanie wygasłych domen i ich odsprzedaż jest legalne. Należy jednak unikać rejestrowania adresów zawierających zarejestrowane znaki towarowe, by nie narazić się na zarzut cybersquattingu.
  • Jak ocenić wartość wygasającej domeny?
    Wartość ocenia się na podstawie historii profilu linków zwrotnych (narzędzia Ahrefs, Majestic), dawnej treści widocznej w Archive.org oraz atrakcyjności samej nazwy (długość, słowa kluczowe, potencjał komercyjny).
  • Ile można zarobić na sprzedaży jednej domeny?
    Zarobki wahają się od kilkuset złotych do kilkudziesięciu tysięcy za pojedynczą transakcję. Ostateczna kwota zależy od jakości adresu, umiejętności negocjacyjnych i desperacji klienta docelowego.
  • Gdzie najlepiej sprzedawać przechwycone nazwy internetowe?
    Najwyższe marże uzyskuje się poprzez bezpośredni kontakt (outbound mailing) z firmami o zbliżonym profilu działalności. Można je również wystawiać na giełdach domen takich jak Aftermarket czy Premium.

Źródła i bibliografia

1. Rejestr Domen .pl (NASK) – https://dns.pl
2. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej – https://uprp.gov.pl
3. Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO) – https://www.wipo.int
4. Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) – https://piit.org.pl
5. Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) – https://euipo.europa.eu

Może Cię zainteresować

Nowoczesny system call center w firmie

Dynatrace jako wspólny język dla IT i biznesu

Jak sprzedać domenę internetową i na tym zarobić? Poradnik krok po kroku

Co to jest outstaffing IT i czym różni się od outsourcingu?

Handel domenami internetowymi – jak zacząć i czy można na tym zarobić?

WebInside.pl 2026-05-23 2026-05-23
Udostępnij ten artykuł
Facebook Twitter Kopiuj link Wydrukuj
Udostępnij
Poprzedni artykuł Cyberduck – darmowy klient FTP, SFTP i WebDAV na Windows i macOS
Następny artykuł WinMTR – jak diagnozować problemy z siecią? Analiza i interpretacja wyników
Zostaw komentarz lub opinię

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najnowsze artykuły

A smartwatch with a dark textured band and a colorful app icon display
Smartwatch jak mały komputer – dlaczego naprawa Apple Watch wymaga dziś specjalistycznej technologii?
Poradniki
Stanowisko web developera w 2026: co naprawdę przyspiesza pracę — i za co nie warto przepłacać
Technologie webowe
Close-up of gold and silver cryptocurrency coins on a digital trading chart.
Bybit po ataku za 1,5 miliarda dolarów: co giełda zmieniła i co sprawdzisz sam
Artykuły partnerskie
Odnowiony iPhone jako telefon testowy – dlaczego osoby z branży IT sięgają po refurbished zamiast nowego?
Artykuły partnerskie
Jak wybrać odpowiedni tablet przemysłowy dla firmy? Przewodnik po systemach i parametrach
Artykuły partnerskie
black and silver microphone on brown wall
Podcasty robione z AI. Jak zmienia się polska scena audio
AI
Europa ostrzega polskich podróżnych: latanie nad Rosją lub w jej pobliżu to realne ryzyko
Technologie
Unitre logo with abstract peach shapes on a grey background
Unitree zaprezentował robota Supermana. Biegnie szybciej, niż Usain Bolt
Aktualności Technologie
AI potrafi już księgować faktury. Co będzie następne? Co lepiej zostawić specjalistom?
AI
Pink "claude" logo on clear panels against a golden background
Claude Fable 5 – kompletny przewodnik po pierwszym publicznym modelu klasy Mythos
AI
banner
Chcesz umieścić swoją reklamę w portalu WebInside.pl?
Skontaktuj się z nami, a zaproponujemy interesujące formy reklamy.
Skontaktuj się

Inne polecane artykuły

e(Biznes)

Nowoczesny system call center w firmie

2 min czytania
Dynatrace jako wspólny język dla IT i biznesu
e(Biznes)Technologie

Dynatrace jako wspólny język dla IT i biznesu

5 min czytania
e(Biznes)

Jak sprzedać domenę internetową i na tym zarobić? Poradnik krok po kroku

17 min czytania
e(Biznes)

Co to jest outstaffing IT i czym różni się od outsourcingu?

23 min czytania
e(Biznes)

Handel domenami internetowymi – jak zacząć i czy można na tym zarobić?

15 min czytania
e(Biznes)

Domeny internetowe a znaki towarowe – o czym warto pamiętać?

15 min czytania
profesjonalna fotografia produktowa
e(Biznes)

Profesjonalne zdjęcia produktów jako fundament nowoczesnego e-commerce

4 min czytania
e(Biznes)

Co to jest system PIM i jak pomaga w zarządzaniu informacją o produkcie?

14 min czytania
//

WebInside.pl – portal technologiczny. Aktualności ze świata technologii, webmastering, marketing internetowy, AI, poradniki.

 

Partnerzy



Wszystkie kategorie

  • AI
  • Aktualności
  • Artykuły partnerskie
  • E-marketing
  • e(Biznes)
  • Poradniki
  • Publicystyka
  • Technologie
  • Technologie webowe

Ostatnio dodane

  • Smartwatch jak mały komputer – dlaczego naprawa Apple Watch wymaga dziś specjalistycznej technologii?
  • Stanowisko web developera w 2026: co naprawdę przyspiesza pracę — i za co nie warto przepłacać
  • Bybit po ataku za 1,5 miliarda dolarów: co giełda zmieniła i co sprawdzisz sam
  • Odnowiony iPhone jako telefon testowy – dlaczego osoby z branży IT sięgają po refurbished zamiast nowego?

Kontakt

Chcesz się z nami skontaktować? Jesteś zainteresowany reklamą lub artykułem sponsorowanym?

Skorzystaj z formularza kontaktowego lub napisz do nas na kontakt@webinside.pl

WebInside.plWebInside.pl
WebInside.pl © 2023 | Mapa strony | Forum | Polityka prywatności
Witaj ponownie!

Zaloguj się do swojego konta

Zapomniałeś hasła?